InventionMed zbuduje wirtualny szpital

opublikowano: 12-08-2019, 22:00

Spółka, szykująca się do transferu na główny rynek GPW, może dzięki dotacji postawić centrum prezentujące medyczne symulatory wirtualnej rzeczywistości.

Technologie wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości (VR i AR) najpierw były nowinką technologiczną, potem zaczęły zyskiwać popularność w branży gier i rozrywki, stopniowo zaczęto wprowadzać je do przemysłu, a za kilka lat mają pomagać w ratowaniu życia. Zgodnie z ostatnimi szacunkami amerykańskiej firmy badawczej Reports and Data, w ubiegłym roku rynek rozwiązań wirtualnej rzeczywistości w obszarze medycznym był wart 1,78 mld USD, a do 2026 r. ma urosnąć do prawie 7 mld USD w skali globalnej. W Polsce fragment tego tortu chce uszczknąć spółka Invention- Med, notowana na NewConnect.

Obecnie pracuje nad dwoma rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania VR i AR w szkoleniu pracowników medycznych. Dzięki wsparciu z publicznej kasy ma rozwinąć biznes. W poniedziałek spółka poinformowała, że Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pozytywnie zaopiniowało jej wniosek o dofinansowanie projektu, w ramach którego ma powstać „centrum innowacyjnych technik symulacji medycznych i rehabilitacyjnych w oparciu o wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość oraz autorską technologię podwójnej immersji”. Po dopełnieniu formalności i podpisaniu umowy będzie mogła liczyć na 16,25 mln zł dotacji.

— Dotacja ma nam pozwolić na budowę centrum badawczo-rozwojowego, w którym będziemy mogli pracować nad rozwiązaniami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, a także prezentować je w odpowiedniej skali. To ma być wirtualny szpital, w którym będziemy demonstrować nowe rozwiązania. Uważamy, że technologie VR i AR w medycynie, a zwłaszcza w szkoleniu lekarzy i pracowników medycznych, to przyszłość, a rynek symulatorów w kardiochirurgii czy neurochirurgii będzie szybko rosnąć — mówi Tomasz Kierul, prezes InventionMed.

Centrum ma powstać w Bydgoszczy, gdzie mieści się siedziba spółki.

— Zakładamy, że budowa centrum badawczo-rozwojowego ruszy za rok, gdy dopełnimy niezbędnych formalności. Powinna potrwać około półtora roku — mówi Tomasz Kierul.

Ponad 16 mln zł dotacji pokryje tylko część kosztów budowy.

Spółka, zgodnie z projektem, ma zapewnić prawie 13,3 mln zł wkładu własnego.

— Sądzimy, że nie będzie problemu ze zorganizowaniem wkładu własnego do projektu. Mamy jeszcze około 3 mln zł gotówki, a do tego dochodzą nasze inwestycje w akcje i obligacje innych spółek, które zabezpieczają wkład własny na początkowych etapach budowy. Potem będziemy finansować się z przychodów ze sprzedaży produktów i usług — mówi Tomasz Kierul.

Spółka w ostatnim czasie pozyskała 0,74 mln zł dotacji od kujawsko-pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego na rozwój wirtualnej strzykawki treningowej. Stara się też o dotację w wysokości 3,5 mln zł na rozwój najbardziej zaawansowanego produktu, czyli systemu TutorDerm. To symulator, który m.in. przy wykorzystaniu gogli wirtualnej rzeczywistości ma odwzorowywać liczne procedury medyczne wykonywane w schorzeniach dermatologicznych.

— Prowadzimy już rozmowy z potencjalnymi klientami z Polski i Europy. Spodziewamy się, że pierwsze przychody z komercjalizacji systemu TutorDerm pojawią się w tym roku. Nad strzykawką prowadzimy obecnie prace projektowe — mówi Tomasz Kierul.

InventionMed w najbliższym czasie planuje transfer z NewConnect na główny rynek. Nie będzie mu towarzyszyła nowa emisja akcji.

— Prospekt emisyjny złożyliśmy w kwietniu, obecnie odpowiadamy na pytania Komisji Nadzoru Finansowego. Zmieniły się standardy raportowania finansowego, więc musimy jeszcze wspólnie z audytorem dokonać odpowiednich modyfikacji. Nie chcę jeszcze deklarować, w którym dokładnie miesiącu zadebiutujemy na głównym rynku, ale na pewno jesteśmy bliżej niż dalej — mówi Tomasz Kierul.

InventionMed pod obecną nazwą funkcjonuje na NewConnect od początku 2018 r. — wcześniej spółka nazywała się Athos Venture Capital, a jej model biznesowy polegał na inwestycjach w projekty medyczne i biotechnologiczne. Ponad połowa akcji InventionMed należy do zarejestrowanej na Cyprze spółki Joyfix, która jest też znaczącym akcjonariuszem innej spółki z małego rynku, Boruty-Zachemu. W tym roku InventionMed objął akcje nowej emisji Boruty-Zachemu za ponad 2 mln zł. Według deklaracji Tomasza Kierula nie będzie jednak uczestniczył w kolejnych podwyższeniach kapitału tej spółki — a jedno jest właśnie w trakcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy