Invest-Bank poszuka chętnego na Bio-Win
Poznańska instytucja próbuje odrobić straty po upadku Banku Staropolskiego
WYJŚĆ NA PLUS: Zdaniem Janusza Kaliszyka, wiceprezesa Invest-Banku, poznańska instytucja finansowa musi za wszelką cenę odrobić straty, które poniosła angażując się w przedsięwzięcia Piotra Bykowskiego. Bankowi potrzebne są teraz pieniądze na rozwój sieci, a przede wszystkim na szybkie zmodernizowanie oferty detalicznej. fot. Borys Skrzyński
Invest-Bank przejął od Polskiego Towarzystwa Samochodowego większościowy pakiet akcji zakładów farmaceutycznych Bio-Win. Gdyby do końca roku bankowi udało się znaleźć na nie kupca, odrobiłby część strat po upadku Banku Staropolskiego.
Invest-Bank powoli zaczyna odrabiać straty związane z zaangażowaniem środków w bydgoską spółkę Polskie Towarzystwo Samochodowe Konsorcjum Spółdzielcze.
Zgodnie z zawartym w lipcu porozumieniem między obiema firmami, bank ma odzyskać przynajmniej część z 25 mln zł, jakie wniósł do PTS.
Na początek Invest-Bank przejął większościowy pakiet akcji Wielkopolskich Zakładów Farmaceutycznych Bio-Win, który do tej pory był w posiadaniu konsorcjum samochodowego.
— Najpóźniej do końca roku zamierzamy je sprzedać inwestorowi z branży rolno-spożywczej. Mamy dziś w zakładach Bio-Win ponad 86 proc. udziałów, co daje nam pełną kontrolę nad spółką. Prowadzimy już negocjacje ze spółką z kapitałem zagranicznym. Transakcja powinna zostać zamknięta do końca tego roku — mówi Janusz Kaliszyk, wiceprezes Invest-Banku.
Odrabianie strat
Wiceprezes Invest-Banku podkreśla, że sprzedaż akcji Bio-Winu umożliwi bankowi odrobienie części strat związanych ze stworzeniem w ubiegłym roku rezerw na zaangażowanie w PTS.
— Bio-Win ma 72 mln zł kapitału akcyjnego. Sprzedaż 86 proc. akcji powinna nam zrekompensować ubiegłoroczne operacje. Nie zarobimy wielkich pieniędzy, ale odzyskamy stracone środki. To dla nas bardzo istotne, ponieważ rok 1999 zamknęliśmy ze stratą netto wynoszącą 37 mln zł. Po sprzedaży akcji Bio-Winu będziemy mogli wreszcie zacząć pracę nad ulepszaniem oferowanych przez nas produktów finansowych i rozwojem banku — mówi Janusz Kaliszyk.
Wiceprezes Invest-Banku podkreśla, że poznańska instytucja posiada jeszcze udziały w kilku innych firmach kontrolowa- nych dawniej przez Piotra Bykowskiego.
— W siedmiu firmach mamy 5-10-proc. udziały. W niektórych z nich kilkuprocentowe udziały ma też PTS. Obecnie próbujemy je komasować, aby znaleźć nabywcę. Jednak potencjalni inwestorzy zwykle oczekują większościowych pakietów, toteż zdajemy sobie sprawę, że będziemy mieli trudności ze zbyciem swoich udziałów — zauważa Janusz Kaliszyk.
Czas na porządki
Invest-Bank poniósł w 1999 roku straty w związku ze stworzeniem rezerw na środki zaangażowane w przedsięwzięcia realizowane przez Piotra Bykowskiego, kontrolującego wcześniej PTS. Do listopada 1999 r. pod kontrolą spółek zależnych od poznańskiego biznesmena był też Invest- -Bank. Potem stery nad bankiem przejął Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu.
Invest-Bank i jego podmioty zależne przez wiele miesięcy próbowały odzyskać swoje wkłady w PTS. W czerwcu bank rozważał zgłoszenie wniosku o upadłość Polskiego Towarzystwa Samochodowego, gdy zarząd uznał, że wyczerpał wszystkie możliwości odzyskania pieniędzy. W lipcu prezesi i wiceprezesi obu firm podpisali wstępne porozumienie.