inviPay chce walczyć z zatorami

  • Marta Bellon
07-10-2015, 22:00

Nierzetelni płatnicy wykańczają drobne i średnie biznesy. W sukurs przychodzi im polska firma

Gdy zapytać małego lub średniego przedsiębiorcę o to, co jest najgroźniejsze dla jego biznesu, odpowiedź niezmiennie brzmi: klienci, którzy nie płacą na czas. Marcin Pasenik wymyślił, jak zwiększyć bezpieczeństwo finansowe firm z sektora B2B i zrobić z tego biznes. Wpadł na pomysł stworzenia internetowej platformy, umożliwiającej rozliczenie każdego typu transakcji offline i online, umożliwiającej sprzedaż produktów i usług z odroczonym terminem płatności.

Zabezpieczenie na wczesnym etapie

Na inviPay.com klient, który chce zakupić produkt, może ustalić ze sprzedawcą odroczony termin płatności. To inviPay rozliczy tę fakturę, czyli zapłaci sprzedawcy. Kupujący może rozliczyć się z platformą w dogodnym dla siebie terminie — do 120 dni od czasu wystawienia faktury.

— Takie rozwiązanie uwalnia obie strony — sprzedawcę od czekania na zapłatę, a kupującego od konieczności posiadania gotówki w momencie zakupu. Co więcej, sprzedający sam decyduje, kiedy wypłaci pieniądze z konta inviPay. Umożliwiamy sprzedaż online z odroczonym terminem płatności. Obecnie firmy, które chcą kupować w internecie u nowych dostawców, nie mają zwykle takiej możliwości — mówi Marcin Pasenik.

Pierwszy krok, jaki musi wykonać sprzedawca, to wprowadzenie zamówienia lub faktury do inviPay. Następnie kupujący akceptuje ją do rozliczenia. Jedna ze stron potwierdza, że usługa została wykonana lub że produkt został odebrany. Od tego momentu kupujący może zapłacić za transakcję gotówką lub swoimi fakturami sprzedaży.

— Na pierwszy rzut oka nasza usługa może budzić skojarzenia z faktoringiem, ale różni się od niego diametralnie. Faktoring jest usługą poprawiającą płynność finansową po wystawieniu faktury, w transakcjach pomiędzy z góry zdefiniowaną grupą odbiorców. A inviPay zabezpiecza pieniądze na rzecz sprzedawcy już na etapie zamówienia, także przy transakcji między firmami, które wcześniej ze sobą nie współpracowały. Jest więc nową metodą płatności — zapewnia Marcin Pasenik. Sprzedających inviPay kusi wizją bezpiecznych transakcji, których ryzyko platforma jest gotowa wziąć na siebie za dodatkową opłatą. Kupujących, oprócz możliwości wydłużenia płatności maksymalnie do 120 dni, możliwością uzyskania zwrotu za zakupy.

— Jeśli klient rozliczający faktury zakupu za pomoca inviPay rozliczy je przed terminem wymagalności gotówką lub fakturami sprzedaży, może zyskać do 15 proc. zwrotu wartości zakupów w skali roku. Im szybciej to zrobi, tym większy będzie zwrot poniesionych kosztów, bo jest on naliczany codziennie od każdej, nawet najmniejszej, spłaty. Przykładowo, jeżeli kupujący ureguluje fakturę z 30-dniowym terminem płatności już w dniu jej otrzymania, to faktura będzie niższa o 1,25 proc. — tłumaczy Marcin Pasenik.

Opłaty za ekstra usługi

W inviPay obowiązuje kilka prowizji, w zależności od rodzaju wybranej przez klienta usługi. Każdy sprzedawca musi uiścić opłatę w wysokości 1,99 proc. od wartości faktury sprzedaży, opłata ta zależy od terminu wymagalności – jest naliczana za każde 15 dni. Gdy chce wypłacić pieniądze przed terminem wymagalności, płaci dodatkowe 0,99 proc. od wartości wypłaty. 

- To nasze pieniądze, sprzedawca płaci za ich szybsze zaangażowanie – mówi Marcin Pasenik. 

Sprzedawca ma też możliwość przerzucenia całej odpowiedzialności za sytuację, w której kupujący nie zapłaci za produkt czy usługę. Musi za nią zapłacić kolejne 0,99 proc. od wartości transakcji. Kupujący płaci 1,99 proc. za wydłużenie terminu płatności o kolejny okres rozliczeniowy. 

Kapitał na rozwój 

Pomysł Pasenika spodobał się dwóch inwestorom. Kinga Nowakowska i Jan Motz zainwestowali 4 mln zł w rozwój i zagwarantowali kolejnych kilkanaście na zabezpieczenie obrotów klientów.

Na razie platforma jest dostępna dla polskich użytkowników, ale na celowniku inviPay jest już rynek amerykański. 

- Nasz inwestor ma szerokie kontakty w tym kraju, dlatego Stany Zjednoczone będą pierwszym rynkiem zagranicznym, na którym się pojawimy. Jeżeli w ciągu roku osiągniemy swoje założenia, to pod koniec przyszłego roku zaczniemy organizować ekspansję zagraniczną – mówi pomysłodawca. 

Jest przekonany, że umożliwienie kupującym rozliczenia transakcji na dwa sposoby – gotówką lub własnymi fakturami sprzedaży zabezpieczy inviPay przed nierzetelnymi klientami. Dodatkowym zabezpieczeniem dla firmy ma być limit zakupowy, czyli maksymalne zobowiązanie klienta z tytułu nierozliczonych transakcji zakupów w danym momencie. Każdy klient ma na starcie 4 tys. zł. Limit może zostać podwyższony, gdy będzie regularnie wywiązywał się ze zobowiązań.  

- To mechanizmy zabezpieczające nas od złych transakcji. Sprzedawca i kupujący mają ten sam limit, czyli wspomniane 4 tys. zł. Jeżeli sprzedawca wystawia fakturę na 2 tys. zł, to jego limit rośnie do 6 tys. zł. Analogicznie, gdy druga strona dokona zakupu za 2 tys. zł, to jej limit zmniejszy się do 2 tys. zł do czasu spłacenia faktury – tłumaczy Marcin Pasenik. 

W trudnych sytuacjach inviPay ma korzystać z ubezpieczeń należności. 

- To produkt dedykowany raczej dużym transakcjom i dużym firmom. Będziemy sięgać po tego typu zabezpieczenia wtedy, gdy pojawi się ryzyko, że klient nie rozliczy się w ciągu 120 dni – mówi Marcin Pasenik. 

-----

Okiem faktora

Tomasz  Biernat, Polski Związek Faktorów

Zachód zna takie rozwiązania

Usługa, którą oferuje platforma to usługa faktoringopodobna, dość rozpowszechniona w tym kształcie na rynkach Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Francji. Szybki produkt dla niewielkich wierzytelności, w krótkich terminach. 

Czy jest zagrożeniem dla  branży? Nie. Na pewno warto zastanowić się, czy rzeczywiście gwarantuje przeniesienie ryzyka. Szczególnie ryzykownie brzmi 15 proc. zwrotu za zakupy. W tej „prostocie” jest pewne niebezpieczeństwo.  

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / inviPay chce walczyć z zatorami