Inwestor nie patrzy na wiek

opublikowano: 17-07-2017, 22:00

Tendencje Zakup pokoju w akademiku lub domu dla seniorów to nowy sposób zarabiania na nieruchomościach

W Polsce system condo kojarzy się przede wszystkim z pokojami hotelowymi, tymczasem w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej z powodzeniem działają w tym modelu także akademiki i domy spokojnej starości. Zdaniem ekspertów, również u nas rynek ten może się rozwinąć.

— Z jednej strony przybywać będzie młodzieży uczącej się i pracującej, która będzie potrzebowała miejsca do życia i spania. Z drugiej strony, społeczeństwo się starzeje, a państwowy system opieki na osobami starszymi nie działa zadowalająco. W związku z tym ludzie z wyższymi emeryturami czy rentami będą się decydowali na spokojny pobyt w profesjonalnych domach starości — uważa Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości.

Na jesień życia

W Polsce rynek ośrodków dla osób starszych jest wciąż nienasycony.

— W niektórych rejonach kraju w kolejce do domu spokojnej starości czeka się nawet rok, a miesięczny pobyt w takim miejscu kosztuje średnio 3 tys. zł od osoby — mówi Tomasz Błeszyński. Jego zdaniem deweloperzy, pośrednicy i zarządcy nieruchomości powinni się zainteresować nieruchomościami dla seniorów.

— Zabezpieczanie potrzeb mieszkaniowych osób starszych jest nie lada wyzwaniem,bo przecież potrzebny jest nie tylko lokal mieszkalny, ale cały system opieki nad często schorowaną osobą. Dodatkowym problemem jest bariera ekonomiczna. Emerytury czy renty są za niskie, a takie rozwiązania, jak np. odwrócona hipoteka też nie są dostępne dla każdego, korzystne i bezpieczne. Dlatego, nie czekając na skutki niżu demograficznego i pogłębiania się procesu starzenia społeczeństwa, nad problematyką senioralną należy pracować już dziś — przekonuje Tomasz Błeszyński. Według Sławomira Horbaczewskiego, ekonomisty i eksperta rynku nieruchomości, wraz ze wzrostem średniej długości życia i stopniowym bogaceniem się polskiego społeczeństwa zainteresowanie — nawet luksusowymi — usługami opieki nad osobami starszymi będzie rosło. — Dziś ludzie starsi często do końca swoich dni zachowują znaczną sprawność fizyczną i psychiczną, dlatego poza zapewnieniem profesjonalnej opieki zdrowotnej potrzebują atrakcji, które pozwolą im godnie, komfortowo, aktywnie i ciekawie przeżywać jesień życia. Ludzie dobrze sytuowani chętnie wyprowadzają się do obiektów, które mogą im zaoferować szeroki zakres usług. Pojawiają się m.in. idee domów inteligentnych, wykorzystujących zaawansowane technologie, które mają „czuwać” nad życiem i zdrowiem starszych rezydentów i zapewniać im maksimum wygód i bezpieczeństwa — opowiada Sławomir Horbaczewski. Jego zdaniem pole do popisu dla inwestorów jest w tym segmencie bardzo duże, tym bardziej że całkiem spora grupa seniorów jest skłonna przenieść się poza granice swoich ojczystych krajów, np. z Niemiec czy Skandynawii do Polski, gdzie koszty pobytu w ośrodkach spokojnej starości są znacznie niższe, a jakość usług, w tym profesjonalna opieka zdrowotna, nie odbiegają od standardów zachodnich. Wątpliwości ma Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

— Mogłoby się wydawać, że inwestycja w dom opieki typu condo to pewny interes. Tymczasem barierą jest koszt wynajmu takiego lokum przez przeciętnego seniora, którego dochody ze świadczeń emerytalnych są za niskie na tego typu „komfortowe” urządzenie sobie życia na starość. Co gorsze — jak powszechnie wiadomo — emerytury w Polsce w bliższej i dalszej perspektywie będą coraz niższe. Dlatego też inwestycje typu condo w domy spokojnej starości wydają się obarczone ponadprzeciętnym ryzykiem, także w obliczu rosnącej konkurencji tradycyjnych prywatnych domów opieki. Trzeźwo myślący inwestor, zamierzający ulokować 200 tys. zł w systemie condo, zdecydowanie chętniej wybierze apartament wakacyjny w condohotelu w jednym z kurortów nad Bałtykiem, który da mu pewne 7-8 proc. zysku rocznie i możliwość spędzenia w nim urlopu niż dość niepewną inwestycję w lokum w domu opieki — tłumaczy Jarosław Jędrzyński.

Zarobić na żakach

Bezpieczniejszą inwestycją wydaje się zakup pokoju w akademiku.

— Żacy nie pracują wyłącznie w tymczasowych studenckich spółdzielniach pracy jak jeszcze 30 lat temu, ale rozwijają swoje firmy, pracują jako specjaliści w wielu branżach. Dobrze zarabiają, mają większe potrzeby i aspiracje. Akademiki oferujące wysoki standard i liczne udogodnienia są dla nich atrakcyjną i wartościową perspektywą wobec współdzielonych pokoi na wynajem czy uczelnianych akademików o przestarzałych parametrach — uważa Sławomir Horbaczewski.

W formule condo będą działały np. akademiki Gdański Harvard i Olimpijskie Apartamenty budowane w Trójmieście przez spółkę Metropolitan Investment. Budynki zostaną oddane do użytku wraz z rokiem akademickim 2018/19. W dostępnych w nich mikroapartamentach zaplanowano klimatyzację, eleganckie i duże okna w stylu skandynawskim. W części wspólnej powstaną pralnia, zewnętrzne patio kawowe oraz miejsca parkingowe dla samochodów i rowerów. Deweloper sprzedał już wszystkie lokale w Olimpijskich Apartamentach i 90 proc. w Gdańskim Harwardzie.

— Inwestor kupuje w pełni wyposażony i przygotowany pod wynajem mikroapartament. Średni koszt apartamentu typu studio to około 200 tys. zł, a zwroty powinny przewyższyć 7 proc. rocznie. Dodatkowo inwestor otrzymuje pełne wsparcie przy zarządzaniu nieruchomością. Angażuje się jedynie kapitałowo — z jego punktu widzenia cała inwestycja ma być właściwie bezobsługowa i samowystarczalna. Wszelkie sprawy związane z obsługą nieruchomości i zarządzaniem najmem spoczywają na nas — mówi Robert Jaś, wiceprezes Metropolitan Investment.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane