Nie ma się co czarować. Spadek przychodów i zysków przez ostatnie trzy lata nie wypada dobrze. PCC Rokita, producent wyrobów chemicznych stosowanych m.in. w przemyśle tworzyw sztucznych, budowlanym i motoryzacyjnym, w rekordowym 2022 r. zanotował 3,1 mld zł przychodów i 675 mln zł zysku netto. W 2025 r. było to - odpowiednio - 1,8 mld zł i 61,5 mln zł, czyli o 42 i 91 proc. mniej. Na dodatek w I kwartale 2026 r. firma poniosła 5,5 mln zł straty netto, a przychody były o 15 proc. mniejsze niż przed rokiem. Nic więc dziwnego, że kurs od szczytu w kwietniu 2023 r. spadł o 58 proc., a kapitalizacja zmniejszyła się do 1,2 mld zł.
Znaleźli się chętni na akcje
Moją uwagę przykuła jednak informacja, że PCC, podmiot należący do Waldemara Preussnera, sprzedał 2 lipca 2,2 mln akcji po 57 zł. Odbyło się to w ramach procesu przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB), czyli w sposób typowy dla sprzedaży większych pakietów akcji przez dużych akcjonariuszy. Chodzi o to, by zaspokoić popyt na akcje ze strony inwestorów instytucjonalnych (funduszy). Gdyby chcieli oni kupić akcje po prostu na giełdzie, tak jak ja to robię, przy tej płynności obrotu mieliby duży wpływ na cenę - a tego nie chcą. Na razie nie wiadomo, kto odkupił od głównego akcjonariusza walory stanowiące 10,86 proc. kapitału. Być może nieprędko się dowiemy, bo obowiązek informacyjny trzeba spełnić tylko gdy fundusz przekroczy próg 5 proc. Nie musi to nastąpić, jeśli kupujących było więcej, a zwykle tak się dzieje. Zresztą nie ma to wielkiego znaczenia - zarządzający funduszami też mogą się mylić, a historia zna wiele przypadków ich nietrafionych inwestycji. By nie szukać daleko - TFI PZU, tak jak ja, przed rokiem wzięło udział w ofercie publicznej Arlenu. Kurs spółki jest dziś niemal 40 proc. niższy.
Z perspektywy czasu można powiedzieć, że kupowaliśmy akcje na górce, zwabieni perspektywą rosnących wydatków na obronność. A przecież trzeba kupować w dołku, prawda? Dlatego właśnie postanowiłem kupić akcje PCC Rokita, choć mam świadomość, że nie muszę się idealnie wstrzelić w dołek. Oto co mnie przekonało.
Są szanse na zmianę trendu
Analitycy, z którymi rozmawiał PB, uważają że dla spółki idą lepsze czasy. Michał Kozak, który niedawno wydał rekomendację "kupuj" z ceną docelową przekraczającą 78 zł, zwraca uwagę, że wojna na Bliskim Wschodzie, wyższy koszt transportu i decyzja Chin o całkowitym zniesieniu 13-procentowej stawki zwrotu VAT na poliole polieterowe od kwietnia br. skutkowały ograniczonym importem polioli do Europy. Pozytywny trend widoczny jest też w cenach ługu sodowego w Europie Środkowo-Wschodniej od drugiego kwartału 2026 r., co wraz z rozpoznaniem rekompensaty dla podmiotów energochłonnych powinno pozytywnie wpływać na wyniki grupy od tego okresu. Ponadto Komisja Europejska rozpoczęła prace nad specjalną regulacją — Critical Chemicals Act — która może objąć m.in. chlor i ług sodowy. W ostatnich dniach komisja poinformowała też o wszczęciu postępowania wobec dumpingowego importu polioli polieterowych z Chin, co może zmienić sentyment do tego segmentu.
Jakub Szkopek z Erste także przekonuje, że sytuacja w branży mocno się zmieniła i wiele wskazuje na to, że w kolejnych okresach spółka będzie pokazywać dużo lepsze wyniki.
"To skutek konfliktu w Zatoce Perskiej, który mocno przyhamował produkcję chemiczną firm z Chin i Bliskiego Wschodu. Wojna ograniczyła im dostępność ropy, która jest niezbędna do wytwarzania chemikaliów. W efekcie europejscy klienci firm chemicznych przerzucili się z importu na lokalną produkcję. Skutek jest taki, że producenci z naszego regionu zwiększają wolumeny, a ceny idą w górę. Informował o tym BASF oraz inni kluczowi przedstawiciele sektora. To dotyczy także ważnej dla Rokity sody kaustycznej czy polioli" - dodaje ekspert.
Jego wycena akcji spółki to 85 zł, a pozostali eksperci zajmujący się spółką wyceniają walory w przedziale 70-80 zł.
| autor | rekomendacja | cena docelowa w zł |
| Erste | kupuj | 85,11 |
| Trigon DM | kupuj | 78,10 |
| BDM | akumuluj | 72,90 |
| PKO BP | kupuj | 79,70 |
| DM BOŚ | trzymaj | 70,00 |
| BM Pekao | trzymaj | 74,94 |
Wskaźniki nie są wygórowane
W akcjach PCC Rokita widzę kandydata do odwrócenia trendu. W słowniku inwestycyjnym znane jest określenie "turnaround stock" dotyczące spółek, które mają perspektywę poprawy wyników finansowych, w tym powrotu ze strat do zysków i dodatniej dynamiki sprzedaży. Statystyki nie są nadzwyczaj zachęcające - z badań naukowych wynika, że tylko 15-20 proc. firm, które ponoszą straty lub ich akcje odnotowują roczne minimum (co zazwyczaj świadczy o pogorszeniu sytuacji finansowej), potrafi się podnieść. Dużo częściej spółki nie wygrzebują się z problemów, a często ulegają likwidacji. PCC Rokita nie jest wolne od zadłużenia - dług netto (oprocentowane zobowiązania pomniejszone o gotówkę) wynosił na koniec marca 474 mln zł i od kilku kwartałów rośnie, ale wskaźnik dług netto/EBITDA wynosi 1,84 i znajduje się na razie na akceptowalnym poziomie. Jeśli, jak oczekują analitycy, trajektoria wyników wkrótce się zmieni, to wskaźnik zadłużenia zacznie spadać. Prognozy analityków (dane Bloomberga) dotyczące II kwartału mówią o 594 mln zł przychodów, 99 mln zł EBITDA i 43,5 mln zł zysku netto. Całoroczna prognoza to 2 mld zł przychodów (co oznaczałoby wzrost o 13,8 proc. r/r), 338 mln zł EBITDA (+25 proc.) i 130 mln zł zysku netto, dwa razy więcej niż przed rokiem. Wskaźnik EV/EBITDA wynosi 5x, jest więc poniżej wieloletniej średniej. Cena/zysk sięga 10,6 i jest to wartość zbliżona do historycznej średniej.
Branże takie jak chemia, węgiel czy stal są ciężkie, bo odwracanie trendów jest tam bardzo mozolne, a często mało efektywne. Ale oprócz tego, w co się inwestuje, liczy się też timing. Na wszystkim można zarobić w zależności od tego, kiedy się kupi i sprzeda. Chyba dla każdej spółki można historycznie tak dobrać daty transakcji, że dają one zyski.
Wygląda mi na to, że w przypadku Rokity otworzyło się okienko cenowe. Kurs jest w lokalnym dołku i najniższy od ponad pięciu lat, zdołowany dodatkowo przez ABB. Z drugiej strony poprawa wyników właściwie jest już faktem, analitycy mówią, że drugi kwartał (zakończony) przynosi zwrot trendu, bo widzą, jakie były w ostatnich miesiącach ceny chemikaliów. Trzeba to tylko potwierdzić na papierze. Dlatego kupiłem akcje 115 Rokity po średniej cenie 61,5 zł. Spokojnie będę czekał na publikację raportu za drugi kwartał, który z dużym prawdopodobieństwem będzie przełomowy i powinien zwrócić uwagę szerszego grona inwestorów na spółkę.
