Inwestorom rośnie ochota na realizację zysków

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-07-06 00:00

Miniony tydzień upłynął pod znakiem sporego rozchwiania indeksów i małych obrotów. Początek należał do byków. Koniec, niestety, do niedźwiedzi. A jeszcze we wtorek wydawało się, że na koniec miesiąca, kwartału i półrocza dojdzie do klasycznego tzw. windows dressing. Niestety, kiepska druga część wtorkowej sesji (inwestorów wypłoszył gorszy od oczekiwań indeks zaufania konsumentów w USA) wszystko zniweczyła.

Amerykanie popsuli atmosferę ponownie w czwartek. Publikując kiepskie dane z rynku pracy, sprowadzili WIG20 znad kreski do ponad 2-procentowego spadku. W piątek było już spokojniej, bo Wall Street nie pracowała z powodu Święta Niepodległości. Z perspektywy czwartkowej sesji można powiedzieć, że dzień wolny w USA przyszedł w samą porę. Na ostatniej w minionym tygodniu sesji za oceanem SP spadł bowiem w pobliże ważnego poziomu wsparcia na 892 pkt. Jego pokonanie byłoby złym sygnałem.

Już drugi tydzień z rzędu indeks WIG20 był zakładnikiem kanału 1800-1900 pkt. Jeszcze na początku ubiegłego tygodnia wydawało się, że indeks blue chipów w cuglach pokona 1900 pkt. Okazało się, że siłę ma tylko na jednorazowy wyskok. Nie powtórzyła się więc sytuacja z początku czerwca, kiedy na jednej sesji WIG20 wzrósł ponad 100 pkt i przebił poziom 1900 pkt powyżej którego utrzymał się kilkanaście sesji. Początek lipca nie jest już tak efektowny. Na razie karty rozdają niedźwiedzie. Część analityków spodziewa się wyraźniejszej realizacji zysków w tym miesiącu. Najwięksi pesymiści przestrzegają nawet przed testowaniem lutowych dołków. W ostatniej ankiecie "PB" najwięksi pesymiści typowali spadek WIG20 w lipcu do około 1300 pkt. Dla niektórych ten poziom jest jednak mało prawdopodobny. W tym tygodniu kluczowa może okazać się obrona psychologicznego poziomu 1800 pkt. Jednak na razie widać, że zwycięża skłonność do realizacji zysków.

W ubiegłym tygodniu najbardziej przecenionym blue chipem był KGHM (-8 proc.). W pierwszym półroczu akcje miedziowego giganta podrożały jednak 190 proc. Przecena dopadła także inną spółkę surowcową — Lotos. Podobnie jak KGHM paliwowy koncern zanotował pokaźny wzrost we wcześniejszych miesiącach. Wśród mniejszych firm najbardziej przece-niono Paged. To jednak lider wzrostów pierwszego półrocza.

Na słabym rynku bardzo dobrze radziły sobie natomiast notowania Telekomunikacji Polskiej. W tym przypadku nie ma presji na realizację zysków, bo kurs TP nie załapał się na wiosenną minihossę. Gorącym blue chipem tygodnia był PKO BP. W ubiegłym tygodniu rozstrzygnęły się losy dywidendy i nowej emisji banku. Ostatecznie akcjonariusze zdecydowali się na niższą premię i mniejsze dokapitalizowanie, niż chciał zarząd.

Maciej Zbiejcik