W 1990 r. po polskich drogach jeździło 5 mln samochodów osobowych, teraz jest ich prawie 20 mln — wynika z danych serwisu Otomoto. Choć liczba aut rośnie, potęgując problem z parkowaniem, okazuje się, że jednocześnie przybywa ofert sprzedaży całych garaży i pojedynczych stanowisk.
W styczniu 2023 r. w serwisie Otodom było ich 660, a więc niemal dwa razy więcej niż przed rokiem. Najwięcej ogłoszeń było we Wrocławiu — 71, w Warszawie — 60 i Poznaniu — 47.
Kuszenie zyskiem

W nowym budownictwie ceny miejsc parkingowych w garażach podziemnych zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych, jednak średnia stawka jest znacznie wyższa. Według Otodomu w stolicy jest to 37 tys. zł. W ścisłym centrum miasta albo na obszarach biurowych, gdzie popyt na parkingi jest największy, ceny przekraczają nawet 100 tys. zł.
— W przypadku inwestycji pakietowych można oczywiście liczyć na zniżki. Na nowym osiedlu budowanym w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu oferowany jest pakiet 24 miejsc w cenie 350 tys. zł. To oferta inwestycyjna. Sprzedający deklaruje, że większość miejsc, które wystawia na sprzedaż, jest wynajęta, a roczna stopa zwrotu powinna wynieść 8-9 proc. — mówi Karolina Klimaszewska, analityczka Otodomu.
Osobną kategorią są garaże naziemne, budowane wokół osiedli z wielkiej płyty w latach 70. i 80. XX w.
— Takie garaże często nie są w najlepszym stanie technicznym. Trafiają teraz na rynek w cenie kilkunastu, a częściej kilkudziesięciu tysięcy złotych — mówi Karolina Klimaszewska.
Na celowniku także rynek pierwotny
Zdaniem ekspertów inwestorzy z gotówką coraz częściej interesują się zakupem miejsc postojowych albo całych parkingów. Choć przeważająca większość z nich koncentruje uwagę na rynku wtórnym, zapytania o możliwość hurtowych transakcji dostają także deweloperzy.
Przykładem jest Echo Investment.
— Zdarzają się klienci kupujący więcej miejsc postojowych, ale dotyczy to głównie inwestycji, w których na jedno mieszkanie przypada średnio co najmniej 1,5 miejsca parkingowego. Późniejsze wykorzystanie tych stanowisk bywa różne. Mam tu na myśli zarówno wynajem, ale także np. zagospodarowanie pod własne potrzeby: trzymanie zimą łódki lub kampera — mówi Marta Politowicz, regionalny kierownik sprzedaży w Echo Investment.
Z podobnym zjawiskiem spotkała się także spółka J.W. Construction.
— Mieliśmy klientów nabywających miejsca postojowe w celach inwestycyjnych, ale wszystko zależy od lokalizacji i pomysłu biznesowego — przyznaje Małgorzata Ostrowska, dyrektor pionu marketingu i sprzedaży w J.W. Construction.
Łukasz Borkowski, szef działu komunikacji korporacyjnej i relacji inwestorskich w spółce Atal, również potwierdza, że klienci pytają o zakupy inwestycyjne samych miejsc postojowych.
— Nie jest to jednak możliwe bez zakupu mieszkania, ponieważ w większości naszych inwestycji część mieszkalna i część garażowa objęte są jedną księgą wieczystą. Miejsce postojowe jest zatem częścią wspólną w budynku przypisaną do danego lokalu — nie ma możliwości jego zbycia czy zakupu bez lokalu, do którego jest przypisany — wyjaśnia Łukasz Borkowski.
Deweloperzy przypominają jednocześnie, że współczynnik miejsc postojowych zależy od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
— W każdej dzielnicy, a tym samym w każdej realizowanej inwestycji jest inny. W naszym przypadku wynosi między 1 a 1,3 miejsca postojowego na lokal. Stanowiska parkingowe cieszą się popularnością wśród klientów. Chcą mieć przynajmniej jedno takie miejsce, co w naturalny sposób wiąże się z komfortem parkowania — mówi Karolina Bronszewska, członek zarządu spółki Ronson Development.
Twarde lądowanie
Do inwestowania w parkingi zachęcają m.in. ceny ich najmu, które zdaniem analityków Otodomu pozostają wysokie i raczej nie będą spadać.
— Najwyższe średnie ceny ofertowe są w Warszawie — wynoszą 350 zł za miesiąc. W pozostałych aglomeracjach jest to 260-315 zł — informuje Karolina Klimaszewska.
Choć w ofertach sprzedaży pojawiają się zapewnienia o wysokiej rentowności inwestycji, eksperci uważają, że są one przesadzone.
Maciej Klukowski, dyrektor w agencji Metrohouse, tłumaczy, że wynajem miejsc postojowych nie jest zbyt opłacalny, zwłaszcza że wraz ze wzrostem kosztów utrzymania wspólnot rosną również miesięczne opłaty za miejsca postojowe.
— Przy obecnych kosztach utrzymania rentowność inwestycji w miejsce postojowe będzie niższa niż w przypadku standardowego mieszkania [dla mieszkań średnio około 5 proc. — red.]. W indywidualnych przypadkach taki najem może być opłacalny w okolicy skupisk biur lub miejsc o mocno ograniczonej infrastrukturze parkingowej — twierdzi Maciej Klukowski.
