Inwestorzy boją się o Grecję i wzrost gospodarczy

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2010-05-06 00:00

Środa przyniosła dalszą przecenę na zachodnich giełdach, choć wydawało się, że są szanse na uspokojenie nastrojów. Przyczyną wyprzedaży są obawy związane z deficytami budżetowymi wielu krajów i o ożywienie światowej gospodarki. Znów najmocniej traciły indeksy rynków w Atenach i Hiszpanii, choć spora przecena stała się tez udziałem parkietu w Kopenhadze. Rano mocno traciły parkiety na Dalekim Wschodzi. Reprezentowane przez wskaźnik MSCI Asia Pacific znalazły się na najniższym poziomie od połowy marca.

Mocno spadł kurs akcji Lafarge. Wyniki największego na świecie producenta cementu okazały się gorsze od oczekiwań. W niełasce znalazły się papiery przewoźników lotniczych. Zniżkowały m.in. kursy Air France i British Airways. Powód? Zamknięcie niektórych lotnisk w związku z chmurą wulkanicznego pyłu.

Kupowano natomiast akcje spółek górniczych. Kursy odrabiały wtorkowe straty, kiedy to na jaw wyszły plany wprowadzenia nowego podatku "surowcowego" przez Australię. Udany dzień mieli posiadacze akcji BHP Billiton i Rio Tinto. Drożały też papiery Anheuser-Busch InBev, holenderskiego koncernu browarniczego. Firma pochwaliła się 11-procentowym wzrostem kwartalnego zysku. Towarzysząca mistrzostwom świata w piłce nożnej kampania marketingowa już zaowocowała.