Inwestorzy całkiem ignorują polityków

Marek Knitter
02-04-2003, 00:00

Sentyment na rynku obligacji jest dobry. Zamieszanie wokół stanowiska ministra zdrowia właściwie bez szczególnego echa przeszło przez rynek. W wyniku wojny nastąpił bowiem napływ środków na rynek papierów dłużnych strefy euro. Przy okazji wzmocnił się też nasz rynek.

Tradycyjnie polski rynek wtórny podążał za notowaniami niemieckich obligacji. Rano rentowności papierów wzrosły. Potem nastąpiła zmiana trendu — inwestorzy zaczęli ponownie kupować obligacje. Na elektronicznym rynku papierów skarbowych CeTO nie było jednak zbyt wysokich obrotów — do godz. 15.30 zawarto 19 transakcji o wartości ponad 320 mln zł. Sporym zainteresowaniem cieszyły się papiery z segmentu 5 lat, gdzie zanotowano największe obroty. Pod koniec notowań na rynku wtórnym rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 5,40 proc., 5-letnich — 5,26 proc., a 10-letnich — 5,46 proc.

Dziś prócz aukcji 2-letnich obligacji nie ma innych znaczących wydarzeń. Wyniki przetargu mogą jednak wpłynąć na dalszy spadek rentowności papierów na rynku. Szczególnie jeśli okaże się, że przy wysokim popycie ze strony inwestorów resortowi finansów uda się bardzo korzystnie uplasować całą pulę papierów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy całkiem ignorują polityków