Co piąty inwestor nie wchodzi do Polski ze względu na nadużycia gospodarcze. Lekiem są dobre zarządy, a nie długie kontrole.
Korupcja i łapownictwo to, zdaniem spółek, największe zagrożenie w Polsce — wynika z IX badania Ernst & Young, w którym po raz pierwszy udział wzięły także spółki działające w naszym kraju.
— Firmy, które rozważają inwestycję w Polsce, najpierw pytają o rynek, potem o podatki, a następnie o korupcję — twierdzi Iwona Kozera, partner Ernst & Young.
Z badania firmy wynika, że 20 proc. międzynarodowych korporacji zrezygnowało z inwestycji na rynkach wschodzących w obawie o zbyt wysokie ryzyko nadużyć gospodarczych (a analizowało je tylko trzy czwarte z nich). Nadużycia gospodarcze to nie przelewki: w ciągu ostatnich dwóch lat prawie 40 proc. firm w Polsce przeszło przez poważny kryzys nimi spowodowany, podczas gdy średnia na świecie to 20 proc.
Według 586 ankietowanych osób (dyrektorów zarządzających, finansowych, audytu wewnętrznego itp.), najlepiej zapobiegają nadużyciom procedury kontrolne (74 proc.), audyt wewnętrzny (65 proc.), przeglądy dokonywane przez kierownictwo (61 proc.), szkolenia wewnętrzne (49 proc.) i ochrona informatorów (40 proc.).
— Ta ostatnia kwestia jest w Polsce marginalizowana. Informatorzy źle się nam kojarzą, podczas gdy na świecie są doceniani — mówi Mariusz Witalis, starszy menedżer w Ernst & Young.
W firmach połowy respondentów z kraju (26 osób z firm polskich lub zagranicznych z oddziałem w Polsce) nie ma procedur dotyczących nadużyć, a 60 proc. nie przetłumaczyło ich na polski ani nie przeszkoliło pracowników.
— 90 proc. sukcesu zależy od kierownictwa spółki. Widzieliśmy firmy ze znakomitymi procedurami, w których nadużycia się zdarzały — twierdzi Iwona Kozera.
Czyżby w wizji ekspertów zabrakło miejsca dla CBA?
— Nie sądzę, by pomogły większe kompetencje organów administracyjnych, lecz raczej ich lepsze przygotowanie i zrozumienie mechanizmów nadużyć gospodarczych. Organy te powinny mieć kompetencje wkraczania do firmy, ale powinny działać szybko i nie paraliżować działalności — uważa partner Ernst & Young.