Inwestorzy nie kupili planu Bogdanki

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-06-05 00:00

Budżet inwestycyjny — za duży, dywidendy — za niskie. Analitycy krytykują plany kopalni.

Giełdowy rynek jednoznacznie ocenił ogłoszoną wczoraj strategię węglowej Bogdanki. Kurs stracił 2,4 proc., podczas gdy indeksy rosły. Nie spodobały się budżet inwestycyjny i plan dywidendowy.

— Strategia Bogdanki jest raczej rozczarowująca. Jeśli chodzi o inwestycje, spodziewałem się wydatków na poziomie 450 mln zł rocznie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zarządu. Dla 600 mln zł, czyli ponad 4 zł rocznie na akcję więcej, nie widzę uzasadnienia. W końcu cel w postaci wydobycia jest tylko o 0,5 mln ton wyższy od wcześniejszych założeń. To rodzi pytanie o koszty tego wzrostu — uważa Maciej Hebda, szef działu analiz w Espirito Santo Investment Bank. Mniejszych inwestycji oczekiwał też Marcin Gątarz, analityk UniCredit.

Tymczasem plan zarządu Bogdanki zakłada wydawanie 250 mln zł rocznie na zwiększanie produkcji i wzrost wydajności oraz 350 mln zł na modernizację wyrobisk i infrastruktury. Ma to zaowocować zwiększeniem produkcji węgla do 11,5 mln ton w 2015 r. (z 5,8 w 2011 r.) oraz zwiększeniem zasobów do 450 mln ton w 2020 r. (z 237 mln ton w 2012 r.). W efekcie udział Bogdanki w krajowym rynku węgla energetycznego ma wzrosnąć do 20 proc. w 2015 r., z 10 proc. w 2011 r.

— Z punktu widzenia rady nadzorczej kluczowe jest utrzymanie przez Bogdankę przewagi kosztowej nad pozostałymi producentami węgla — podkreśla Raimondo Eggink, członek nadzoru Bogdanki. Dlatego strategia, którą przedwczoraj zatwierdził nadzorca, zakłada również zmniejszenie jednostkowego kosztu wydobycia węgla o 15 proc., ze 160 zł na tonę w 2012 r. do 136 zł na tonę w 2017 r. Na rynku ten plan nie zrobił jednak wrażenia.

— Plan obniżenia kosztów wydobycia wygląda mało ambitnie. Jeśli uwzględnimy inflację, to będzieto oznaczało niemalże brak faktycznych zmian w kosztach. Tym bardziej że znaczna część obniżki kosztów będzie konsekwencją zwiększenia skali produkcji — uważa Maciej Hebda.

Rynek oczekiwał też wyższej dywidendy. Zarząd planuje wypłacać 60 proc. zysku, stawiając sobie jednocześnie za cel wzrost wartości firmy. Marcin Gątarz oczekiwał tymczasem, że już za 2013 r. spółka wypłaci cały zysk. Większe oczekiwania ma też Maciej Hebda. — Jeśli chodzi o dywidendę, to przewiduję, że po 2015 r. wypłaty i tak będą wyższe od założonych w strategii — twierdzi Maciej Hebda.