Inwestorzy niecierpliwie oczekują na wzrost cen

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-09-28 00:00

Inwestorzy niecierpliwie oczekują na wzrost cen

W nie najlepszych nastrojach przystępowali do wczorajszych notowań giełdowi inwestorzy. Silna tendencja spadkowa, która dodatkowo została poparta wydarzeniami na najważniejszych światowych parkietach, nie pozwalała mieć większych nadziei na odbicie.

BARDZO SŁABE wyniki polskiej gospodarki, które na razie nie potwierdzają tak oczekiwanego przez wszystkich uczestników rynku silnego odbicia w drugim półroczu, coraz bardziej niecierpliwią zarówno rodzimych, jak i zagranicznych inwestorów. Ci ostatni zresztą licznie opuszczają nasz parkiet i przenoszą się na odbudowujące się giełdy azjatyckie. W obecnej chwili Daleki Wschód gwarantuje bowiem znacznie większe zyski niż te, które osiągnąć można w Europie czy też Ameryce. Ten odpływ kapitału na Wschód nie jest zresztą widoczny tylko w naszej części świata. Piątkowe notowania na Wall Street dobitnie pokazały, w którym kierunku zmierzać będą fundusze inwestycyjne. Jak się bowiem wydaje, przynajmniej na jakiś czas skończyła się bardzo dobra koniunktura na nowojorskiej giełdzie. Dlatego też spadki najważniejszych amerykańskich indeksów nie wzbudzają już takich emocji, jak jeszcze przed kilkoma tygodniami. Pozostając największym światowym rynkiem, Nowy Jork wskazuje obowiązujące w najbliższej perspektywie trendy. Silna presja inflacyjna w USA i wiążące się z tym możliwe podniesienie stóp procentowych wydają się już zdyskontowane i wkalkulowane w kursy. Zaskoczeniem jest natomiast ogromna przecena firm high tech, które do tej pory ciągnęły rynek w górę. I pewnie dlatego się przegrzały.

NA RODZIMYM podwórku też nie jest za ciekawie. W powszechnej opinii, w krótkiej perspektywie nie ma co liczyć na poprawę sytuacji na parkiecie. Jeśli taka nastąpi, to, zdaniem analityków, dopiero po debiucie Polskiego Koncernu Naftowego.

NA RAZIE nie pozostaje więc nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość. Wczorajsza spadkowa sesja pokazała jednak, że niektórzy inwestorzy lubią ryzykować, a ostatnie spadki z sukcesem wykorzystują do przetasowań w swoich portfelach. Wskazuje na to spora przewaga popytu, która jednak znowu nie znalazła poparcia ze strony obrotów. Tym razem ich wartość na rynku podstawowym nie przekroczyła 100 mln zł. Spośród giełdowych indeksów największej przecenie poddane zostały WIG i WIG 20, tracąc po 1,1 proc. Z reprezentowanych na parkiecie branż najgorzej powiodło się teleinformatycznej, której indeks spadł o 2,2 proc. Zahamowane zostały natomiast spadki na rynku NFI.

Warto wspomnieć o transakcjach pakietowych, podczas których właściciela zmieniło 10 proc. akcji Apeximu. Czyżby więc czekały nas jakieś większe roszady w tej spółce informatycznej?