Inwestorzy odrobili w czwartek część strat

Artur Szymański
04-06-2004, 00:00

Czwartkowa sesja nie wniosła nic ciekawego do obrazu rynku. W pierwszej jej połowie inwestorzy realizowali część zysków ze środy, na półmetku notowań indeks ustanowił dzienny dołek, a druga część notowań przyniosła spokojne odreagowanie (choć nie całkowite) wcześniejszego spadku. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień spadkiem o 0,5 proc., do poziomu 1693,52 pkt.

Obroty towarzyszące spadkowi były niższe około 10 proc. niż przy środowym wzroście. Byłyby jeszcze mniejsze, gdyby nie sprzedaż akcji Rolimpexu (więcej na str. 16). Mniejsze obroty przy spadku to pocieszająca wiadomość dla posiadaczy akcji. Notowania były bardzo spokojne, zmienność indeksów — niewielka. Inwestorzy kierujący się głównie analizą techniczną początkowo kontynuowali spadek zainicjowany osłabieniem obserwowanym w ostatniej godzinie sesji poprzedniej. Na półmetku notowań WIG20 zjechał do poziomu dolnego ograniczenia środowej niewielkiej luki hossy 1682-1687 pkt. Później chęć sprzedaży akcji ustąpiła ochocie do ich okupowania, więc wsparcie zostało bez problemu obronione. Teraz będzie to silna bariera przed ewentualnymi spadkami.

Wczoraj warszawskiemu rynkowi niewiele pomogły giełdy Eurolandu, które przez większość dnia notowały niewielkie spadki. Spowodowane to było wysoką ceną ropy naftowej, choć po południu spodziewano się decyzji kartelu OPEC o zwiększeniu wydobycia. Przepowiednie potwierdziły się. Z małym wyprzedzeniem we Frankfurcie zaczął rosnąć indeks DAX, ale w Paryżu CAC40 pozostał niewzruszony. Bez pomocy inwestorów zza granicy rodzimy WIG20 wypadł nieco gorzej, ale nie ma co z tego wyciągać pochopnych wniosków. Zakrycie luki bessy w środę, a następnie udana obrona wsparcia w czwartek dają podstawy do umiarkowanego optymizmu. Aby jednak kontynuować wzrost, potrzebny jest świeży kapitał dużych inwestorów instytucjonalnych. Na razie go nie widać na horyzoncie, więc następne dni prawdopodobnie przyniosą stabilizację. Jeśli w końcu się pojawi, WIG20 powinien dotrzeć 1785,8 pkt, czyli zamknięcia sesji z 22 kwietnia. Po wczorajszej sesji dzieli go od tego poziomu spory dystans 5,4 proc.

O ile w środę najwięcej zyskali giganci rynku, o tyle następnego dnia rosły mniejsze komponenty indeksu WIG20: PGF, Orbis, Świecie i Cersanit. Papiery nie cieszyły się jednak dużym wzięciem, obroty w większości przypadków były nieduże. Bohaterowie środy, czyli KGHM, Telekomunikacja Polska i Pekao, odpoczywali w czwartek. Inwestorzy bardzo spokojnie zrealizowali część zysków. Wyraźnie słabsze były natomiast spółki IT: Prokom, Softbank i Computerlnad, co związane było z tendencją obserwowaną na Zachodzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Inwestorzy odrobili w czwartek część strat