Inwestorzy oswajają się z terrorem

Wtorkowe zamachy nie będą miały trwałego wpływu na rynki. Inwestorzy powinni unikać pochopnych decyzji

W reakcji na poranne zamachy w Brukseli pod koniec wtorkowego handlu w Europie paryski indeks CAC40 spadał o 0,8 proc., frankfurcki DAX zniżkował o 0,6 proc., a londyński FTSE100 tracił 0,4 proc. Choć przed południem skala przeceny była znacznie większa i mimo wielu ofiar śmiertelnych inwestorzy zdołali jednak wraz z upływem czasu opanować nerwy.

— Inwestorzy przyzwyczajają się do terroru. Do wtorkowej korekty doszłoby pewnie, nawet gdyby zamachów w ogóle nie było. Już pod koniec sesji w poniedziałek widać było skłonność do realizacji zysków — mówi Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ. Znacznie silniejszą reakcję wywoływały wielkie ataki Al-Kaidy z pierwszych lat obecnego stulecia. Kiedy w tydzień po atakach na World Trade Center i Pentagon wznowiono handel na giełdzie nowojorskiej, indeks S&P500 tąpnął pierwszego dnia o 4,9 proc. i mocno spadał jeszcze przez tydzień.

Tymczasem po zamachach z 11 marca 2004 r. w Madrycie indeks IBEX35 zniżkował o 2,2 proc., a w ciągu kolejnego tygodnia stracił następne 3,6 proc.

Dużo słabszy był już wpływ zeszłorocznych zamachów w Paryżu (w poniedziałek po atakach indeks CAC40 otworzył się na 1,1-procentowym minusie, jednak na zamknięciu był tylko symbolicznie pod kreską). Zdaniem Łukasza Bugaja, reakcje na zamachy w Europie są znacznie bardziej wyważone, ponieważ inwestorzy od dawna zdają sobie sprawę z zagrożenia terroryzmem, zwłaszcza przy trwającej wojnie z Państwem Islamskim. — To może przerażać, ale ludzie przyzwyczajają się do życia w strachu. Można to było zobaczyć na przykładzie konfliktów w Irlandii Północnej i w Kraju Basków — zauważa Łukasz Bugaj.

Mirosław Budzicki, strateg walutowy PKO BP, radzi wobec tragicznych wydarzeń w Brukseli zachować spokój i nie podejmować pochopnych decyzji, o ile tylko nie dojdzie do dalszej znaczącej eskalacji przemocy. Wprawdzie zamachy w Brukseli wpisują się w tendencję narastania napięć między poszczególnymi krajami strefy euro i niechęci do imigrantów, jednak nie przesądzają, czy niekorzystne zjawiska się pogłębią, zagrażając chociażby korzyściom gospodarczym związanym z funkcjonowaniem strefy Schengen.

Mateusz Adamkiewicz, analityk HFT Brokers, radzi tymczasem pozostawić profesjonalnym traderom spekulację na krótkotrwałych wahaniach rynkowych.

— Doświadczeni inwestorzy błyskawicznie zajmują pozycje krótkie na akcjach, ale szybko z nich wychodzą, ponieważ tego typu przeceny zazwyczaj okazują się krótkotrwałe. W dłuższym terminie pojedyncze akty terroru nie mają dużego wpływu na wycenę przedsiębiorstw — zauważa specjalista HFT Brokers.

Umocnienie bezpiecznych aktywów, takich jak jen, dolar, złoto czy obligacje krajów rozwiniętych, okazało się być wczoraj niewielkie i w znacznej części zostało zniwelowane. Jego kontynuacja będzie zależeć od nastrojów na rynkach globalnych, a nie kwestii terroryzmu. Wśród sektorów gospodarki około 2-procentowymi zniżkami cen akcji zareagowała europejska branża lotnicza, bo strach przed zamachami zmniejsza popyt na bilety lotnicze.

— Dla gospodarki kluczowym pytaniem jest ewentualny spadek skali przewozów lotniczych w najbliższych tygodniach, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, oraz szacowane wpływy z turystyki, także w kontekście zbliżającego się EURO 2016 — mówi Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.

Trwałe szkody wskutek zamachów może ponieść także funt brytyjski. Wydarzenia w Brukseli mogą być kolejnym argumentem dla zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a taki obrót sytuacji negatywnie odbiłby się na gospodarce z Wysp, zauważa Mateusz Adamkiewicz. To za słaby argument do sprzedaży funta, oponuje jednak Mirosław Budzicki. — Nie przeceniałbym wagi takiego rozumowania. Wyjście z Unii nie byłoby dla Brytyjczyków receptą na problemy związane z imigracją i terroryzmem, bo nawet po opuszczeniu bloku musieliby współpracować ze swoimi byłymi partnerami — zauważa specjalista PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy oswajają się z terrorem