Inwestorzy pokazali jednak hart ducha

Tadeusz Stasiuk
12-09-2002, 00:00

Wczorajsze notowania na giełdach akcji, dokładnie w rok po tragedii World Trade Center, miały symboliczny charakter. Jednak nie wszystkie parkiety uczciły pamięć ofiar zamachów terrorystycznych wzrostami. Na azjatyckim kontynencie, z grona największych giełd, rynek w Hongkongu jako jedyny poddał się kosmetycznej korekcie. Japońskie indeksy wzrosły natomiast po raz trzeci z rzędu. Jeszcze lepsze nastroje panowały w Seulu, gdzie prym wiodły banki. Indeks Kospi zyskał dzięki temu aż 1,6 proc.

Europejskie giełdy zanotowały równie spektakularne wzrosty. Szczególnie udanie wypadły notowania producentów sprzętu telekomunikacyjnego z fińską Nokią i szwedzkim Ericcsonem na czele. Banki inwestycyjne Morgan Stanley i Merrill Lynch podniosły prognozy dla fińskiego producenta komórek.

Niewiele gorzej wypadli ubezpieczyciele, którzy oprócz linii lotniczych najboleśniej odczuli na własnej skórze konsekwencje ubiegłorocznych ataków terrorystycznych.

Mocne zwyżki zanotowały m.in. Aviva, Axa, Allianz i Munich Re, którego kupno akcji zaleca UBS Warburg. Przecena dotknęła natomiast Aegon. Spółka rozmawia z głównymi akcjonariuszami o planach restrukturyzacji finansowej, jednak zaprzecza, że chodzi o nową emisję akcji.

Silna przecena dotknęła za to niemieckiego operatora komórkowego MobilCom. Kurs spółki spadał w czasie sesji nawet o 60 proc. po informacjach, że France Telecom, posiadający 28 proc. akcji koncernu, zamierza wycofać się z tej inwestycji. Grozić to może bankructwem MobilCom. Aprecjacji indeksów sprzyjało przekonanie o dodatnim otwarciu notowań na Wall Street. Prognozowano także niski poziom obrotów, co wynikać miało z uroczystości, jakie towarzyszyły obchodom rocznicy tragicznego września.

Nadzieje rynku znalazły potwierdzenie, chociaż przesunięte o półtorej godziny otwarcie sesji w Nowym Jorku wystawiło nerwy inwestorów na próbę. Zaczęło się jednak udanie, wszystkie główne indeksy NYSE i Nasdaq wystartowały na plusie, rosnąc z każdą minutą. W obliczu zagrożenia kolejnymi atakami zamachowców i ryzyka związanego z wybuchem nowego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie trudno być jednak optymistą. Najważnjesze jednak, by inwestorzy przekonali się, że giełdy są w stanie podnieść się z każdej tragedii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy pokazali jednak hart ducha