- Popyt na dwulatki będzie zawsze, nawet gdyby dalej rosła presja inflacyjna, bo banki zawsze będą musiały gdzieś lokować swoją płynność – powiedział Arkadiusz Urbański, analityk obligacji banku Pekao.
Na parę godzin przed aukcją obligacji skarbowych różnica rentowności papierów dwuletnich i dziesięcioletnich utrzymuje się w pobliżu poziomów najwyższych 2002 r. Dzisiaj rano spread sięgał 121 pkt bazowych i był o zaledwie 17 pkt niższy niż w połowie stycznia.
Na aukcji obligacji dwuletnich Ministerstwo Finansów sprzeda papiery o wartości 5 mld zł. Ministerstwo zrezygnowało natomiast z oferowania papierów dziesięcioletnich. Rentowność dwulatek sięgała rano 5,05 proc., podczas gdy obligacje dziesięcioletnie oferowały 6,26 proc.