Inwestorzy przygotowują się na oczekiwaną korektę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-01-12 00:00

Inwestorzy przygotowują się na oczekiwaną korektę

Weekendowa przerwa nie zdołała osłabić zapału rodzimych inwestorów, skutkiem czego były kolejne wzrosty na warszawskiej giełdzie. W ten sposób wypełnia się chyba najbardziej optymistyczny ze scenariuszy, jaki analitycy przyjęli na ten rok. Zdaniem niektórych specjalistów rynku kapitałowego, to, co się obecnie dzieje na giełdzie, nie jest już tylko efektem stycznia, ale przede wszystkim zapowiedzią kształtowania się silnego, długotrwałego trendu wzrostowego. Ich zdaniem, sprzyja temu w szczególności niska wycena wielu spółek. Inwestorzy podatni są równocześnie na wszelkie plotki na temat ewentualnych fuzji i przejęć, które już od dłuższego czasu są jednym z głównych czynników wzrostów.

WSZYSTKO to spowodowane jest sytuacją na rynku amerykańskim, który dyskontuje bardzo dobre informacje dotyczące stanu tamtejszej gospodarki. Szczególne uznanie w oczach inwestorów znalazło doniesienie o spadku liczby bezrobotnych w USA, co dźwignęło w piątek Dow Jonesa na kolejny historyczny rekord powyżej 9600 pkt. Europejskie giełdy nie pozostały w tyle, a londyński FTSE zbliżył się do poziomu 6200 pkt. Nowy tydzień przyniósł jednak otrzeźwienie na głównych europejskich parkietach. Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od spadków i realizacji osiagniętych zysków. Mimo to większość komentatorów uważa, że jest to jedynie krótkotrwała korekta i należy oczekiwać kolejnej fali wzrostów.

KRAJOWI inwestorzy, mimo tych korekt na światowych giełdach nie poddali się zupełnie korekcyjnemu trendowi. Jednak z przebiegu wczorajszej sesji można wyciągnąć wniosek, iż ten zbliża się już wielkimi krokami. Zapowiada to spadek obrotów, które nie są już w stanie potwierdzać wzrostu indeksów. W porównaniu z piątkową sesją wartość obrotów na rynku podstawowym obniżyła się prawie o 20,5 mln zł, czyli o ponad 8 proc. W trakcie sesji ujawniła się także silna strona podażowa, która podczas dogrywek o ponad 20 mln zł przewyższała zgłoszony popyt. Sugeruje to rozpoczęcie procesu pozbywania się akcji i wycofywania przynajmniej na jakiś czas środków z giełdy. Być może jest to jednak tylko preludium do przebudowywania portfeli przez inwestorów.

WCZORAJSZA sesja na fixingu, pomimo przewagi sprzedających, zakończyła się wzrostem wszystkich giełdowych indeksów. Na rynku podstawowym WIG podskoczył o 2,0 proc., a WIG 20 — o 2,2 proc. Słabiej spisały się średnie spółki zrzeszone w indeksie MIDWIG, który wzrósł o 1,5 proc. Małym zainteresowaniem cieszył się także rynek równoległy. Obroty na nim wyniosły zaledwie 1,5 mln zł, a indeks WIRR wzrósł o 0,7 proc.

NISKIE obroty zanotowano także podczas transakcji pakietowych, brały w nich udział jedynie dwie spółki. W ich wyniku właściciela zmieniło ponad 306 tys. akcji NFI Progress i 37 tys. akcji Energoaparatury o łącznej wartości nieco ponad 2,5 mln zł.

MIMO obietnic, jakie złożył w piątek zarząd giełdy, nie odwieszono notowań akcjami Universalu. Giełda podjęła za to decyzję, iż na dzisiejszej sesji zostaną zniesione widełki cenowe na te walory i nie będą przyjmowane zlecenia po każdej cenie.

DRUGI w tym roku debiut na GPW okazał się bardzo pomyślny dla inwestorów. Pierwsze notowanie Skotanu na rynku wolnym zakończyło się na poziomie 27,50 zł, co dało ponad 71-proc. stopę zwrotu (w porównaniu z ceną poprzedniej emisji — 16 zł). Jednak nie wszyscy zainteresowani mogli nabyć te akcje, gdyż spółka zrezygnowała z publicznej subskrypcji. Na giełdę trafiły jedynie walory dwóch wcześniejszych emisji (zamkniętych), które nie miały ograniczeń co do zbywalności.