Inwestorzy pytają, prezes GPW odpowiada

Partnerem Publikacji jest GPW
opublikowano: 15-12-2021, 18:13
aktualizacja: 16-12-2021, 09:28

Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, spotkał się z inwestorami na czacie z „PB”. Mówił m.in. o planach na przyszły rok, bolączkach rynku i dywidendzie.

Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie - Jednym z elementów naszej strategii jest rozwój instrumentów pochodnych i nowe będą się systematycznie pojawiać. Wraz z nowym systemem transakcyjnym pojawi się szersza oferta opcji.
Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie - Jednym z elementów naszej strategii jest rozwój instrumentów pochodnych i nowe będą się systematycznie pojawiać. Wraz z nowym systemem transakcyjnym pojawi się szersza oferta opcji.

Czy pojawi się wymóg organizowania przez spółki zdalnego udziału w walnych zgromadzeniach?

Marek Dietl, prezes GPW: Jako zdeklarowany zwolennik wolności uważam, że każdy powinien układać współpracę z inwestorami tak, jak uważa to za stosowne. Widzę jednak wiele korzyści z organizowania zdalnego udziału w walnych, co jest obecnie łatwiejsze dzięki temu, że KDPW zaproponowała system głosowania oparty na technologii blockchain. Nie jest on drogi, więc mam nadzieję, że coraz więcej firm będzie korzystać z takiej możliwości. Twardego wymogu nie będziemy stawiać, bo to rynek powinien wymuszać na emitentach transparentność i otwieranie inwestorom drzwi do udziału w walnych.

Co dzieje się z rynkiem rolnym i surowców wtórnych?

Rynek rolny technicznie został uruchomiony, ale na razie nie zyskał oczekiwanej popularności. Jestem po rozmowach z ministrem rolnictwa i wszystko wskazuje na to, że spółki z udziałem skarbu państwa włączą się w handel. Na rynku surowców wtórnych jesteśmy w blokach startowych i chętnie współpracowalibyśmy z Ministerstwem Środowiska, a szczególnie interesujący wydaje się obrót certyfikatami. Jesteśmy tu trochę zakładnikami regulacji, ale temat nie umarł, czasem po prostu pas startowy jest dłuższy, niż byśmy chcieli.

Kiedy GPW uruchomi bench-marki surowcowe, aby firmy mogły zabezpieczać pozycje np. na ceny stali, cementu i węgla?

Nie mamy rynku pierwotnego stali, węgla czy cementu, więc w grę wchodzi tylko tworzenie benchmarków opartych na zewnętrznych, kupowanych danych. Najłatwiej byłoby z węglem, trudniej ze stalą i cementem, bo nie są to produkty wystandaryzowane. W każdym razie kupowanie danych zewnętrznych jest bardzo drogie i trzeba się dobrze zastanowić, na ile byłby popyt na takie benchmarki i instrumenty. Może jednak czas pomyśleć o czymś nowym, skoro na kontraktach walutowych po paru latach doczekaliśmy się sporego zainteresowania.

Kiedy zakończenie notowań będzie takie, jak na normalnych rynkach, bez fixingu służącego często do manipulacji?

Problem jest paneuropejski, by nie powiedzieć światowy. W fazie dogrywki, kiedy dochodzi do ustalenia cen, po jakich kupują fundusze pasywne, dochodzi rzeczywiście do prób manipulacji. Nowe rozwiązanie musiałoby być jednak lepsze niż dotychczasowe, a wszystkie proponowane obecnie takie nam się nie wydają. Na razie więc nie będzie zmian w sposobie ustalenia ceny dnia, zmieniamy natomiast system nadzoru nad sesją, więc mam nadzieję, że jeszcze lepiej będziemy wyłapywać próby manipulacji.

Elektrim — czy pan prezes wie, kiedy ta spółka wróci do notowań?

Firma Elektrim zobowiązała się do powrotu do notowań. Bardzo bym tego chciał i zachęcam zarząd, by zobowiązanie to zostało wypełnione.

Czy możemy się spodziewać dodania do oferty nowych kontraktów terminowych na płynne aktywa, jak np. akcje Kernela, Asbisu czy Grupy Kęty?

Jednym z elementów naszej strategii jest rozwój instrumentów pochodnych i nowe będą się systematycznie pojawiać. Wraz z nowym systemem transakcyjnym pojawi się szersza oferta opcji.

Co z platformą crowdfundingową?

Nowe przepisy crowdfundingowe nie zostały jeszcze w pełni wdrożone. Czekamy, aż ESMA wyda instrukcje, jak ma wyglądać tabela ofert, i dopiero wtedy taka platforma będzie mogła powstać.

Na jakie nowe ETF-y jest szansa w 2022 r.? Może na indeks MSCI?

Priorytetem są ETF-y oparte na indeksach krajowych. Zakup indeksów MSCI jest bardzo drogi, więc zderzylibyśmy się znów z problemem znalezienia odpowiedniego popytu. Skupiamy się na razie na GlobalConnect, aby dać inwestorom z poziomu GPW możliwość inwestowania w zagraniczne akcje. To powinno nam też dać odpowiedź na pytanie o zainteresowanie zagranicznymi aktywami.

Czy nie obawiacie się, że wasz nowy system nie spełni oczekiwań rynku?

System UTP, tak jak został wdrożony, nie dał nam takiej ekspozycji i łatwości dojścia do inwestorów zagranicznych, jaką chcieliśmy mieć. Dlatego zdecydowaliśmy się na stworzenie własnego systemu, który szybko reagowałby na potrzeby rynkowe. Musimy mieć własny system, by być elastycznym i dzięki temu konkurencyjnym operatorem.

Czy transformacja energetyczna dokonująca się w Polsce będzie wpływać na ofertę GPW?

Zmiana jest gigantyczna i trudno ją ignorować. Wspólnie z EBOR przygotowaliśmy instrukcje dla emitentów, jak raportować czynnik E — environment. Oferta będzie się poszerzać, bo obecnie nie jest wystarczająca, by zaspokoić potrzeby inwestorów.

Jakie są perspektywy poszerzenia współpracy z platformą Raisemana?

Liczyliśmy, że rozwiązania w zakresie tokenizacji szybciej przyjmą się w prawie polskim i europejskim, ale wciąż to nie nastąpiło. Nie mamy definicji tokenizacji w polskim kodeksie cywilnym. Budujemy jednak platformę opartą na blockchainie i jeśli niepewności regulacyjne znikną, to będziemy mogli jako partner zapewnić tokenom Raisemana obrót wtórny.

Na jakim etapie znajduje się przejęcie giełdy w Armenii?

Jesteśmy po due diligence i negocjujemy finalną umowę inwestycyjną. Giełda w Armenii miała bardzo dobre wyniki. Gdybyśmy zainwestowali w nią dwa lata temu, to 75 proc. nakładów już byśmy odzyskali. Rentowność giełdy wzrosła w tym czasie z 30 do 40 proc.

Dlaczego akcje bywają zawieszane nawet na kilka dni?

Stoimy na stanowisku, że spełniamy normy europejskie. Taki jest urok dynamicznych widełek, a z opcji, które rozważaliśmy, żadna nie wydaje się lepsza niż ta, którą wybraliśmy. Jesteśmy świadomi ograniczeń, ale każdy inny model handlu ma swoje wady.

Czemu wejście na giełdę trwa tak długo?

Bardzo skróciliśmy procedury, dzięki czemu ostatni debiut nastąpił po dwóch dniach od przydziału akcji, a nie po dwóch tygodniach, jak do niedawna.

Wspominał pan o staraniach GPW, aby zwiększyć obrót obligacjami na giełdzie. Jakie kroki zostały poczynione?

Obligacje to moje oczko w głowie. Mówiłem to w kontekście obligacji rozwojowych, które mam nadzieję, że powstaną jako nowa kategoria. Musi jednak istnieć silny bodziec, także podatkowy, by emitować obligacje o stałym oprocentowaniu.

Jak zmiany stóp procentowych wpływają na zyskowność GPW?

Jeden kanał to zmiany aktywności inwestorów na giełdzie, bo niezapowiedziane zmiany stóp powodują szybkie przebudowywanie portfeli. Jesteśmy beneficjentami tego, że inwestorzy, zwłaszcza banków, nie spodziewali się nagłego odwrócenia tendencji w polityce monetarnej. Drugi kanał to lokowanie zasobów gotówki — wzrost stóp powinien poprawić zwroty. Nie trzymamy jednak pieniędzy po to, by je trzymać. Chcemy, by gotówka pracowała, finansowała nasze inicjatywy oraz fuzje i przejęcia.

Czy będą kontrakty terminowe na WIG140 i WIG-gry?

Tak, będą kontrakty terminowe i liczymy też na ETF-y.

Dlaczego w Polsce nie jest popularne wypłacanie dywidendy co kwartał?

Od 2023 r. będziemy mieć nową strategię i nie wykluczamy też zaproponowania nowej polityki dywidendowej, która uwzględni ten element. Z pewnością taki sposób wypłacania jest wart popularyzowania, potrzebne są spółki, które potrafiłyby się zobowiązać do cokwartalnej wypłaty określonej kwoty.

Czy GPW będzie lobbować za zniesieniem podatku Belki?

Jestem zwolennikiem tego podatku. Uważam jednak, że —tak jak to określono w Polskim Ładzie — podatek powinien być zmniejszony w przypadku trzymania dłużej akcji debiutanta. Chciałbym, aby został zniesiony podatek od obligacji o stałym oprocentowaniu, by rozwinąć ten rynek. Jestem też za kompensowaniem zysków i strat z różnych inwestycji.

Dlaczego GPW zawiesza na długo obrót akcjami wybranych spółek na żądanie KNF?

Inwestorzy zostają z niesprzedawalnymi ak-cjami. Staramy się tego nie nadużywać, bo wiemy, jak jest to dotkliwa kara dla zwykłych inwestorów. Musimy sobie jednak zdawać sprawę, że jest olbrzymia presja, by karać zarządy spółek, zawieszając obrót akcjami na giełdzie. Nie widzę prostego, dobrego rozwiązania. Jeśli ktoś się zachowuje źle, to nie powinien być w obrocie. Być może znajdziemy rozwiązanie na MFT DLT, tworząc tam podsegment, który umożliwiałby bilateralne łączenie sprzedających i kupujących. © Ⓟ

Cały zapis czatu można obejrzeć na stronie pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane