Inwestorzy są bardzo nerwowi

Cezary Koprowicz
opublikowano: 2001-08-21 00:00

Inwestorzy są bardzo nerwowi

W poniedziałek na otwarciu handlu na rynku międzybankowym złoty osłabił się o jeden proc. do dolara i euro. Na kurs polskiej waluty nadal mają wpływ obawy o przyszłoroczny budżet. Rano za dolara płacono już 4,3302 zł. Kurs euro wynosił zaś 3,9795 zł. Nerwowość inwestorów pogłębia też posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które rozpoczyna się dziś. Większość ankietowanych przez „Puls Biznesu” analityków spodziewa się redukcji stóp procentowych.

Poranna mocna przecena złotego to efekt braku zgody ministrów na cięcia wydatków. Plan redukcji przedstawiony przez członów rządu był daleki od oczekiwanego przez ministra finansów. Inwestorzy obawiają się więc, że utrzymanie deficytu budżetu na 2002 rok w granicach proponowanych przez MF jest coraz mniej prawdopodobne. Okazało się jednak, że poranna reakcja graczy była zbyt nerwowa. Złoty zaczął stopniowo odrabiać straty. Około południa za dolara płacono już tylko 4,3075 złotego, a za Euro — 3,9423 zł. Im bliżej było końca notowań, tym bardziej złoty się wzmacniał. Po 16.00 za euro płacono już tylko 3,915 zł. Kurs dolara wahał się od 4,2850 do 4,2950 zł.

Za granicą euro zatrzymało chwilowo swój marsz w górę. Jeszcze rano w Londynie za europejską walutę płacono około 92 centów. Tuż przed południem za euro płacono już tylko 91,5 centa. Obroty na rynku nie były duże, co wpływało na mocne wahania kursowe. Pod koniec dnia euro było wyceniane na 91,2 centa.