Inwestorzy sprzedają ropę, kupują akcje

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-05-28 10:49

Brak zdecydowania staje się powoli zmorą rynków akcji. Skończył się praktycznie sezon publikacji wyników kwartalnych, które ożywiały handel. Rozchwiane ostatnio notowania ropy mogą w każdej chwili równie dobzre gwałtownie spaść jak wzrosnąć, więc ta niepewna perspektywa dość skutecznie zniechęca do otwierania nowych pozycji na akcjach.

Amerykańskie wskaźniki makroekonomiczne wysyłają niejednoznaczne sygnały, a inwestorzy nie wiedzą, czy gospodarkę czeka teraz odbicie, czy po okresie stabilizacji wywolanej stymulacją Fed zacznie jeszcze bardziej się pogrążać.

Efektem netto tych rozterek jest giełdowy bezruch, który rano rozlał się po całej Europie. Indeksy od otwarcia falowały w pobliżu wczorajszych zamknięć. Widać już jednak nieśmiałe próby wyjścia górą z tej minikonsolidacji. Sprzyja temu ponowne umocnienie dolara po krótkiej korekcie i wywołany tym na zasadzie odruchu warunkowego lekki spadek notowań ropy.

Jeśli ropa zacznie kontynuować wczorajszy trend spadkowy, ożyją nadzieje giełdowych byków na pozytywne zakończenie dnia. Zachwiana może zostać wiara, że jej cena szybko wedrze się na nowe szczyty po krótkiej korekcie. To może dość szybko sprowadzić cenę surowca nawet poniżej 120 USD za baryłkę. Przy takim scenariuszu lepiej posiadać akcje niż się im przyglądać. Dopóki rynek ropy odczuwa presję podaży, akcje mają szansę rosnąć.

Indeks Dax zyskuje obecnie ok. 0,4 proc., a amerykańskie indeksy wychodzą już na plus, co może podsycić wzrostową spekulację. Na poprawie nastrojów korzystają znowu indeksy środkowoeuropejskie – czeski PX50 zyskuje w tej chwili najwięcej, a szybko dogania go Wig20, rosnąc o 0,9 proc. Do oporu na linii średniej z 45 sesji brakuje warszawskiemu indeksowi niewiele i jeśli sytuacja za granicą będzie rozwijać się w dotychczasowym kierunku, linia ta może zostać dzisiaj pokonana.

Z wyjątkiem BZWBK wszystkie blue chipy są nad kreską. Na czele tabeli znajduje się Bioton, odreagowujący ostatnią spadkową serię. Dalej stawka jest mocno wyrównana i większość spółek zyskuje ok. 1 proc. Obroty nie zachwycają – przekroczyły dopiero 200 mln. zł., ale jest szansa, że aktywność jeszcze wzrośnie. W segmencie średniaków panuje zastój, ale sWig80 zyskuje 0,5 proc.

Poranne dane makro podane przez GUS potwierdziły dużą siłę popytu wewnętrznego, który rośnie nadal dwucyfrowo, choć wzrost sprzedaży detalicznej o 1,6 proc. okazał się nieco niższy od prognoz. Realnie sprzedaż wzrosła o 14 proc., co dowodzi dobrej kondycji krajowych konsumentów. Oficjalna stopa bezrobocia wyniosła 10,5 proc. i okazała się minimalnie niższa od prognozy.

Rynki czekają teraz na dane o liczbie zamówień na dobra trwałego użytku w USA. Jeśli spadkowy trend na rynku ropy będzie kontynuowany a dane nie okażą się fatalne, będzie szansa na kolejny ruch w górę. Spodziewany jest spadek zamówień o 0,7 proc. (sondaż Bloomberga prognozuje spadek aż o 1,5 proc.), a po odjęciu środków transportu – o 0,3 proc. (Bloomberg – 0,5 proc.). Trzeba być jednak przygotowanym na wcześniejsze nagłe i dość przypadkowe ruchy indeksów pod wpływem nawet niewielkich zmian na rynku walutowym i surowcowym. Sprzyjać temu będą niewielkie obroty.