Po Grecji i Włoszech czas na Hiszpanię. Wczoraj rynki zaniepokoiła wiadomość, że rentowność 10-letnich obligacji tego kraju przekroczyła 7 proc. To oznacza, że koszt obsługi długu jest najwyższy od przyjęcia euro. Niebezpieczna rentowność 7,088 proc. została osiągnięta podczas wczorajszej aukcji papierów skarbu państwa Hiszpanii. Sprzedano na niej obligacje o terminie zapadalności w styczniu 2021 r. za 3,56 mld EUR. Relacja popytu do podaży podczas sprzedaży hiszpańskich papierów wartościowych wyniosła 1,54. To najniższy wynik od 2008 roku. Dla porównania relacja popytu do podaży w październikowej aukcji wyniosła 1,74.
Oberwali za Europę
Wysoki, 7-procentowy, próg rentowności jest psychologicznie ważny dla graczy rynkowych. Grecja, Irlandia i Portugalia prosiły o pomoc, gdy koszt obsługi ich długu przebijał tę barierę.
— Wyższa rentowność obligacji nie jest do końca winą samej Hiszpanii, ale raczej braku konkretnego rozwiązania problemów strefy euro — komentował Laurence Boone, ekonomista Bank of America Merrill Lynch. Według Hiszpanów wyników wczorajszej aukcji nie można, bezpośrednio porównywaćz poprzednimi, ponieważ była to nowa seria papierów wartościowych. W październiku Hiszpanie sprzedali obligacje o terminie zapadalności w kwietniu 2021 r. i z maksymalną rentownością 5,5 proc. Obligacje sprzedali też Francuzi. Wczoraj papiery wartościowe tego kraju o różnych terminach zapadalności sprzedano za łączną kwotę 6,98 mld EUR. Koszt długu Francji na obligacjach dwuletnich i czteroletnich wzrósł o 0,5 pkt proc. w porównaniu z poprzednią aukcją.
Rynki poszły w dół
Europejskie parkiety zareagowały nerwowo na wiadomości o hiszpańskich obligacjach. Francuski CAC tracił 1,7 proc. po godz. 13, notowania niemieckiego indeksu DAX spadły w tym samym czasie o 2 proc. Tyle samo tracił wówczas warszawski WIG20 oraz indeks londyńskiej giełdy FTSE. Hiszpanie nie panikowali — indeks IBEX35 spadał o 1,1 proc., mniej niż wskaźniki innych krajów Europy. Później, po dobrych danych z USA, indeksy odrabiały straty (więcej s. 23).
— Nie ma ucieczki od problemów europejskiego długu. Banki centralne próbują znaleźć rozwiązanie, ale bez skutku. Problemy z rentownością obligacji pozostaną w centrum uwagi — mówi Harley Salt, szef zespołu traderów IG Markets Melbourne.
Wzrost rentowności obligacji to zjawisko, które dotyczy nie tylko Grecji, Hiszpanii i Włoch, ale także Francji, Holandii, Finlandii i Austrii. Oznacza to, że władze europejskich państw mają duży problem z przekonaniem inwestorów, że są w stanie powstrzymać kryzys zadłużenia.
Szukając oszczędności
Gospodarka Hiszpanii przechodzi trudne chwile. Mimo że zadłużenie tego kraju wynosi obecnie 60 proc. PKB i jest znacznie niższe niż europejska średnia (120 proc.), kwota 654 mld EUR robi wrażenie. W przyszłym roku Hiszpanie muszą wykupić lub zrolować papiery za 136 mld EUR. To prawie 21 proc ogółu. Bezrobocie w Hiszpanii wynosi ponad 21 proc. Duża liczba osób bez pracy uniemożliwia zwiększenie wpływów do budżetu poprzez podniesienie podatków.
Wysoka rentowność emitowanych właśnie obligacji znacznie podniesie koszt zadłużenia Hiszpanii, co jeszcze bardziej osłabi kondycję gospodarki. Według prognoz Komisji Europejskiej wzrost gospodarczy Hiszpanii ma wynieść 0,7 proc. w tym i przyszłym roku. Ze względu na niekorzystny scenariusz makroekonomiczny deficyt budżetowy na 2011 r. wyniesie 6,6 proc. PKB, wobec zakładanego, 6 proc.
Celem na przyszły rok jest deficyt wysokości 4,4 proc. PKB. Mariano Rajoy, polityk opozycyjnej Partii Pracy, która jest faworytem do zwycięstwa w najbliższych wyborach, powiedział, że cele budżetowe na 2012 r. zostaną zrealizowane niezależnie od okoliczności.