Inwestorzy trzymają się z dala od obligacji USA

Przykład jednej z japońskich instytucji pokazuje, dlaczego wciąż brakuje chętnych do kupna amerykańskich obligacji skarbowych.

Od ponad miesiąca rentowności obligacji 10-letnich amerykańskiego skarbu fluktuują wokół psychologicznego pułapu 3,00 proc. Choć tendencja wzrostowa w rentownościach (czyli spadkowa w ich cenach) wyraźnie wyhamowała, to wciąż nie można powiedzieć, że mamy do czynienia z jej odwróceniem. Jedną z przyczyn tego, że notowaniom papierom skarbowym USA tak ciężko złapać twarde dno, jest postawa będących jednymi z największych posiadaczy amerykańskiego długu inwestorów japońskich. Po ubiegłorocznej przecenie i ograniczeniu zaangażowania nie garną się do jego ponownego zwiększania, nawet pomimo rentowności sięgających 3,00 proc., dużo wyższych niż w przypadku większości rynków obligacji krajów rozwiniętych.

Przykładem takiego podejścia jest japoński bank Shizuoka, donosi agencja Bloomberg. W roku obrachunkowym kończącym się w marcu 2017 r. instytucja straciła na swoich portfelach obligacji równowartość 340 mln USD, głównie w związku z przeceną obligacji USA. Ówczesny skok rentowności był związany jeszcze ze zwycięstwem wyborczym Donalda Trumpa. W roku obrachunkowym 2017/2018 rentowności dalej rosły pośród zwiększających się oczekiwań co do liczby kolejnych podwyżek stóp Fedu, a Shizuoka wyprzedawała amerykańskie obligacje.

W marcu w aktywach instytucji znajdowały się obligacje o wartości 257 mld jenów, czyli zaledwie dwie piąte tego, co jeszcze dwa lata wcześniej, z czego 90 proc. przypadało na obligacje USA. Teraz, przy rentownościach sięgających 3 proc., Shizuoka nadal nie jest skłonna wrócić do zwiększania zaangażowania w papierach amerykańskich. Jednocześnie utrzymywała stałe zaangażowanie w oferujących rentowności poniżej 1 proc. papierach Francji, będących drugimi na liście największych aktywów obligacyjnych.

- Przy oczekiwaniach dalszego wzrostu dochodowości obligacji USA należy być ostrożnym w obserwacji rynków – twierdzi w rozmowie z Bloombergiem Hisashi Shibata, prezes banku.

Przed końcem roku obrachunkowego 2017/2018 napływy netto kapitału japońskiego na amerykański rynek obligacji notowały passę sześciu miesięcy zakończonych na plusie. Jednocześnie napływy do obligacji francuskich przekraczały odpływy siódmy miesiąc z rzędu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy trzymają się z dala od obligacji USA