Poniedziałkowe notowania ciągłe rozpoczęły się od lekkich przecen większości indeksów. WIG 20 spadał głównie dzięki gorszym notowaniom BPH PBK oraz Telekomunikacji Polskiej. Kurs otwarcia krakowskiego banku trudno było jednak uznać za rynkowy, gdyż właściciela zmieniło zaledwie 8 akcji. W pierwszych minutach sesji niewiele lepiej wyglądały zresztą obroty na kilku innych blue chipach. Z kolei spadek ceny papierów narodowego operatora był efektem zapowiedzi przedstawicieli władz Banku Gospodarstwa Krajowego dotyczących rozmów w sprawie zawarcia porozumienia z rządem o szybkiej sprzedaży akcji TP SA. Na otwarciu lekkiej przecenie ulegała również większość spółek informatycznych. Wysoki wzrost zanotowały za to walory Netii. Stosunkowo duży popyt na akcje tego operatora był efektem spekulacji, a potem informacji dotyczących odbywającego się zgromadzenia wierzycieli podmiotu zależnego, tj. Netii Telekom. Ostatecznie bez większego problemu podjęto decyzję o zamianie długu holdingu na akcje Netii.
Minimalne spadki, jakie większość indeksów zanotowała podczas wczorajszego otwarcia, utrzymały się jedynie przez kilkadziesiąt minut. Jeszcze przed południem na rynku wyraźnie zaczęli przeważać inwestorzy zgłaszający podaż, przyczyniając się do dalszych zniżek. W efekcie WIG 20 spadł nawet poniżej poziomu 1,3 tys. punktów. Pogorszenie nastrojów było głównie rezultatem działań inwestorów zagranicznych oraz wyprzedaży akcji obserwowanej na rynkach zagranicznych. Zniżki odnotowywały wszystkie liczące się parkiety europejskie.
Po południu spośród blue chipów liderem przecen były TP SA i KGHM. Kurs pierwszej spółki spadał już nie tylko z powodu ewentualnej podaży akcji znajdujących się w rękach BGK, ale również ze względu na duże przeceny narodowych operatorów w całej Europie. Papiery głównego akcjonariusza TP SA, tj. France Telecom, traciły na wartości nawet ponad 8 proc. Z kolei zniżka KGHM mogła być rezultatem gorszych notowań miedzi na Londyńskiej Giełdzie Metali. Powodów do zadowolenia nie mogli mieć też akcjonariusze przedsiębiorstw informatycznych i banków. Najgorsze było jednak przed inwestorami.
Szczególnie negatywny wpływ na giełdowe nastroje miała wyprzedaż realizowana na akcjach Pekao SA. Kurs banku spadł poniżej bariery 100 zł, tj. do poziomu zanotowanego ostatnio w marcu. Jak widać, stronie popytowej nie pomogła nawet czwartkowa rekomendacja „kupuj” wydana przez Merrill Lynch. Powodem nadpodaży były zapewne obawy dotyczące straty większych sum pieniędzy z tytułu udzielonych kredytów Stoczni Szczecińskiej niż zapowiedziały to władze banku. Dość gwałtowne przeceny dotknęły również spółki informatyczne, do czego wydatnie przyczyniły się informacje płynące z USA. Tamtejsze indeksy już na otwarciu podążyły drogą wskaźników giełd europejskich. Nastrojów na GPW nie były w stanie poprawić nawet takie wiadomości, jak zapowiedź wyemitowania jeszcze w tym roku obligacji dla OFE czy coraz powszechniejsze opinie o dokonaniu przez RPP kolejnej obniżki podstawowych stóp procentowych.