Exatel uruchamia w tym tygodniu WiMax na komercyjnych zasadach. Ale będzie realizować projekt na mniejszą skalę.
Należący do Polskich Sieci Elektroenergetycznych operator telekomunikacyjny uruchamia internet bezprzewodowy oparty na technologii WiMax.
— W tym tygodniu chcemy uruchomić usługę w Krakowie i Warszawie. Zaczniemy podpisywać umowy z klientami na usługi dostępu do internetu i połączeń telefonicznych oparte na VoIP — mówi Wojciech Lubczyński pełniący obowiązki prezesa Exatela.
Ale o ile poprzednie zarządy Exatela stawiały na WiMax jako jeden z głównych kierunków rozwoju, o tyle obecni szefowie podchodzą do projektu dość ostrożnie — dopiero w połowie listopada podejmą decyzję co do jego ostatecznego kształtu.
— Chcemy najpierw sprawdzić, jak będą reagować klienci i jakie będzie wykorzystanie technologii — mówi Wojciech Lubczyński.
Projekt będzie realizowany na mniejszą skalę, niż planowali go poprzednicy Wojciecha Lubczyńskiego. Sieć, która ma działać na bazie łączy radiowych Exatela o częstotliwości 3,5 GHz, miała pokryć 36 miast do końca roku. Miało to kosztować 150 mln zł. Teraz Exatel mówi o pokryciu zasięgiem 19 miast do końca pierwszego półrocza przyszłego roku. Nakłady inwestycyjne powinny zamknąć się w 80 mln zł.
— Zasięg obejmujący 37 miast chcemy uzyskać w drugim etapie projektu. Uważam, że tego rodzaju projekt musi być wdrażany w sposób etapowy — spółka ma określone priorytety finansowe, nowatorski charakter projektu także uzasadnia realizację etapami — mówi Wojciech Lubczyński.
W tym roku projekt będzie się dopiero rozkręcał — przychody mają się pojawić w 2007 r.
— Do końca 2007 r. chcemy pozyskać kilkanaście tysięcy klientów — mówi Wojciech Lubczyński.
Na sytuację Exatela może wpływać fakt, że już kilka razy w tym roku wymieniały się zarządy. Szefami tej spółki byli od początku roku: Witold Czyżewski, Krzysztof Witoń i Jarosław Starczewski. Ponad tydzień temu rada nadzorcza przyjęła rezygnację tego ostatniego i zdecydowała, że ogłosi konkurs na jego następcę. Wojciech Lubczyński pełni funkcję prezesa do zakończenia tego konkursu.