Narodowy Bank Polski opublikował Raport o inflacji – trymestralną projekcję makroekonomiczną, należącą do najciekawszych materiałów analitycznych dotyczących polskiej gospodarki. Jeden z najważniejszych wniosków z nowej projekcji jest taki, że prognozy banku centralnego dotyczące ożywienia inwestycyjnego w gospodarcze – głównie przedsiębiorstw, ale i sektora publicznego – zostały zrewidowane wyraźnie w górę. Widać to na wykresie poniżej. NBP prognozuje obecnie, że dynamika inwestycji do 2023 roku będzie utrzymywać się powyżej 10 proc. rocznie.
W 2021 roku inwestycje mają zwiększyć się o 8,2 proc., w 2022 r. o 10,5 proc., w 2023 r. o 10,2 proc. Biorąc pod uwagę, że w pierwszym kwartale tego roku inwestycje wzrosły o 1,3 proc., dwucyfrowa dynamika w ujęciu rocznym będzie, według NBP, odnotowana w danych kwartalnych już od obecnego kwartału.

Te prognozy są znacznie lepsze niż poprzednie, z marca. Skumulowany wzrost inwestycji w roku 2023 wobec roku 2019 ma wynieść według obecnej projekcji 19 proc., wobec 10 proc. prognozowanych w projekcji z marca.
O ile w 2021 roku wysoka dynamika inwestycji będzie jeszcze efektem niskiej bazy, o tyle w 2022 roku znaczenia nabiorą inne czynniki wspierające popyt inwestycyjny. NBP pisze tak w swojej analizie: „Przedsiębiorstwa kontynuują inwestycje przerwane przez pandemię, ale coraz większy odsetek firm rozpoczyna również nowe inwestycje. Zwiększeniu nakładów kapitałowych powinien sprzyjać niski wyjściowy stopień automatyzacji i robotyzacji polskiego przemysłu oraz rosnące koszty czynnika pracy. Wzrost inwestycji przedsiębiorstw będzie również wspierać realizacja Krajowego Planu Odbudowy”.
Projekcja jest wykonywana przy założeniu, że stopy procentowe pozostaną bez zmian. Jest to standardowe założenie w tego typu analizie, które pomaga Radzie Polityki Pieniężnej zrozumieć, co może się wydarzyć w gospodarce jeżeli nie zmieni parametrów polityki monetarnej. W praktyce koszt pieniądza pewnie wzrośnie w najbliższym roku, więc gospodarka będzie działała trochę inaczej niż pokazuje to projekcja NBP. Ale nie jest to element, który zaburza interpretację jej wyników. Ważne jest, że analitycy banku centralnego, których spojrzenie jest cenione na rynku, dostrzegają nadchodzące ożywienie w nakładach rozwojowych.
Dzięki wyższym nakładom na środki trwałe potencjał wzrostowy gospodarki może się znacząco zwiększyć. Potencjał to jest miara tempa wzrostu PKB, które jest możliwe do osiągnięcia przy optymalnym wykorzystaniu zasobów kapitału, pracy i technologii. Obecnie NBP ocenia, że potencjalny wzrost PKB Polski wyniesie w 2023 roku aż 4,4 proc. rocznie. A jeszcze w marcu ten szacunek wynosił 3,7 proc. To oznacza, że paradoksalnie kryzys mógł doprowadzić do podniesienia potencjału gospodarki. Jak to możliwe? Jednym powodem jest wprowadzenie nowych instrumentów wspierających inwestycje na poziomie całej Unii Europejskiej. Innym powodem jest przyspieszenie nakładów na automatyzację i cyfryzację.


Warto zauważyć, że wedle obecnej projekcji NBP realny poziom faktycznego PKB w 2023 roku ma być znacząco wyższy niż trend sprzed kryzysu pandemicznego. To potwierdza wniosek, że według projekcji kryzys pandemiczny mógł przyspieszyć procesy rozwojowe, mimo że w samej analizie takie stwierdzenie nie pada.
Ważne pytanie jest oczywiście takie, czy tego typu projekcje są wiarygodne i mogą być podstawą dla kreślenia scenariuszy biznesowych?
Każda projekcja wiąże się oczywiście z bardzo dużą niepewnością i jest jedynie uśrednieniem różnych możliwych scenariuszy. Na tego typu analizy lepiej patrzeć jak na zestaw założeń, niż na jak na obraz przyszłości. Przyszłość jest zawsze nieprzewidywalna. Ale decydenci – zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym – muszą kreślić scenariusze by podejmować decyzje. Bez tego typu projekcji i prognoz trudno jest tworzyć budżety, plany inwestycyjne, strategie, podejmować decyzje w obszarze polityki gospodarczej.
Wśród różnych projekcji i prognoz analizy NBP uchodzą za wiarygodne, dzięki szerokiemu zakresowi analizowanych zjawisk, dużym kompetencjom zespołu analitycznego, dużym zasobom dostępnych bankowi centralnemu danych.
Dlatego scenariusz ożywienia inwestycyjnego kreślony w projekcji NBP zasługuje na uwagę. Będziemy go na bieżąco weryfikować.

