Inwestycyjna gorączka dopadła leki

Alina Treptow
opublikowano: 2015-05-13 00:00

Zbigniew Niemczycki, znany przedsiębiorca, planuje kolejne inwestycje, w podpoznańskiej fabryce CHC. Inni producenci też nie próżnują.

Zbigniew Niemczycki, jeden z najbogatszych Polaków, na dobre związał się z branżą farmaceutyczną. Po ponad trzech latach od uruchomienia fabryki Curtis Health Caps (CHC), specjalizującej się w produkcji kontraktowej, planuje kolejne inwestycje. — W ciągu 2-3 lat chcemy podwoić moce produkcyjne do 3 mld kapsułek miękkich rocznie. Inwestycje, według wstępnych szacunków, pochłoną do 20 mln zł — podaje Zbigniew Niemczycki.

INNOWACJE Z WIELKOPOLSKI:
INNOWACJE Z WIELKOPOLSKI:
Curtis Health Caps, który należy do Zbigniewa Niemczyckiego, sporo inwestuje nie tylko w moce produkcyjne, ale też badania i rozwój. Prowadzi prace m.in. nad probiotykami i kapsułkami do ssania, stosowanymi w chorobach gardła i jamy ustnej.
Marek Wiśniewski

Europejskie ambicje

Podpoznańska spółka już dzisiaj jest liderem w produkcji kapsułek miękkich w Polsce. Poprzeczka wisi jednak znacznie wyżej — w ciągu kilku lat spółka chce wejść do europejskiego top 4. Nie wyklucza też poszerzenia zakresu produkcji o substancje płynne. Kwoty tych inwestycji nie są jeszcze znane, Zbigniew Niemczycki zastrzega, że obecnie trwają analizy. Do tej pory przedsiębiorca nie oszczędzał pieniędzy na swoje najmłodsze farmaceutyczne dziecko. Wybudowanie fabryki w podpoznańskim Wysogotowie kosztowało 110 mln zł, z czego 41 mln zł obiecała zwrócić UE w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

— Muszę przyznać, że farmacja bardzo przypadła mi do gustu. Zakład w Wysogotowie to moje najmłodsze dziecko, które przyciąga moją uwagę. Operacyjnie radzimy sobie bardzo dobrze — klientów, przede wszystkim międzynarodowych, przybywa. Staramy się ich przyciągać nie tylko podstawowym produktem, ale też usługami dodatkowymi, w tym z obszaru R&D — informuje Zbigniew Niemczycki.

Konkurencja nie śpi

Oprócz CHC spore inwestycje planują też inne polskie firmy farmaceutyczne. W ciągu najbliższych kilku lat najwięcej zainwestuje grupa Polpharma, należąca do innego spośród najbogatszych Polaków — Jerzego Staraka. Polfa Warszawa na nową fabrykę w Ożarowie Mazowieckim wyda 266 mln zł. Medana Pharma, inna spółka z grupy przedsiębiorcy, rozbuduje zakłady produkcyjne i centrum badawczo-rozwojowe w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Do końca 2024 r. wyda 222 mln zł. Zatrudni 15 osób i utrzyma zatrudnienie na poziomie 358 osób. Do kolejnych projektów przymierza się również wrocławski Hasco-Lek. Też rozbuduje zakład, ale w legnickiej strefie. Wchodząc do strefy, spółka zapowiedziała inwestycje na poziomie 50 mln zł. Stanisław Han, jej właściciel, sygnalizował jednak, że ta wartość z pewnością zostanie przekroczona.

Na mecie

Na inwestycyjnym finiszu jest inna polska spółka farmaceutyczna — Adamed.

W tym roku zakończy budowę centrum badawczego w Pieńkowie. Kosztowało ono firmę Macieja i Małgorzaty Adamkiewicz około 25 mln zł. Zakład produkcyjny spółki Anpharm, z francuskiej grupy Servier, oddał w marcu 2015 r. kolejną linię butelkującą. Największą oddaną niedawno inwestycją może pochwalić się koncern Sandoz. Na początku maja świętował otwarcie fabryki w Strykowie.

Ostatecznie grupa wydała o blisko 50 mln zł więcej, niż początkowo zapowiadała. Łącznie zakład kosztował 171 mln zł. Docelowo powstanie w nim 130 miejsc pracy.

Nowi gracze

Szczęścia na rynku produkcji farmaceutyków spróbowała również Neuca, hurtownia farmaceutyczna — pod koniec roku otworzyła w Swarzędzu linie do pakowania i przepakowywania leków. Inwestycja pochłonęła 13 mln zł. Wzmożone inwestycje w branży zauważyli eksperci. Zdaniem Michała Pilkiewicza, dyrektora ds. relacji ze środkowoeuropejskimi partnerami w firmie badawczej IMS Health, realizacja projektów inwestycyjnych jest warunkiem dalszego rozwoju firm w Polsce.

— Rynek nie tylko krajowy, ale też regionalny, jest już dojrzały, więc bez ciągłych wdrożeń produktów, wchodzenia w nowe obszary lub przejęć trudno osiągnąć wysoki wzrost. Ponadto znaczna część inwestycji zagranicznych koncernów jest prowadzona z myślą nie o polskim, ale światowym rynku. Nadal jesteśmy atrakcyjnym miejscem do lokowania produkcji. Możemy pochwalić się: kompetencjami, doświadczoną kadrą i świetną lokalizacją — wymienia Michał Pilkiewicz. © Ⓟ