Inwestycyjny dylemat PKP Energetyka

opublikowano: 20-06-2018, 22:00

Spółka zamierza zainwestować prawie 170 mln zł. Dzięki temu ograniczy awarie na sieci. Realizacja planu zależy jednak od PKP PLK

Przed laty na kolejowej sieci trakcyjnej każdego roku notowano ponad 300 awarii związanych z jej utrzymaniem. PKP Energetyka, spółka, którą kilka lat temu kupił fundusz CVC, odpowiadająca za utrzymanie sieci trakcyjnej, zrealizowała jednak dwie fazy programu poprawy jakości. Usprawniły one m.in. pracę brygad odpowiedzialnych za jej utrzymanie oraz umożliwiły monitorowanie stanu infrastruktury. Dzięki temu liczba awarii spadła do 114 w 2017 r.

JAKOŚĆ, A NIE MONOPOL:  Nie chcemy, by PKP PLK współpracowały z nami z konieczności. Chcemy, by wybierały nas, ponieważ oferujemy wysoki standard usług i jesteśmy finansowo stabilną firmą — podkreśla Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka.
Zobacz więcej

JAKOŚĆ, A NIE MONOPOL: Nie chcemy, by PKP PLK współpracowały z nami z konieczności. Chcemy, by wybierały nas, ponieważ oferujemy wysoki standard usług i jesteśmy finansowo stabilną firmą — podkreśla Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka. Fot. Marek Wiśniewski

— Teraz możemy wejść w trzecią fazę programu, polegającą głównie na inwestowaniu w sprzęt, digitalizację oraz opracowane już innowacyjne rozwiązania. Jesteśmy na to gotowi. Pozwoliłoby to na ograniczenie liczby awarii do około 50 rocznie. To sześciokrotnie mniej niż w latach 2013-16 — szacuje Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka.

Pogotowie inwestycyjne

Będzie to możliwe m.in. dzięki zainwestowaniu 167 mln zł. Pieniądze będą przeznaczone na przykład na nowy system zarządzania majątkiem sieciowym. PKP Energetyka chce, by stały podgląd do niego miały PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), które są właścicielem głównej sieci trakcyjnej i zarządzają infrastrukturą kolejową.

— Byliśmy w Izraelu i Dolinie Krzemowej, by poznać rozwiązania pozwalające na cyfryzację systemu utrzymania sieci. Zamierzamy na przykład wykorzystywać sztuczną inteligencję i na podstawie monitorowania zużycia urządzeń, warunków pogodowych itp. przewidywać możliwość wystąpienia awarii na określonym odcinku sieci — tłumaczy Wojciech Orzech.

Jeśli prognozy będą wskazywać na duże ryzyko awarii jakiegoś urządzenia, pracownicy spółki wymienią je, zanim się zepsuje. PKP Energetyka zamierza także kupić pociągi sieciowe, pozwalające sprawniej wykonywać prace związane z utrzymaniem.

Zdecydują PLK

Inwestycje będą realizowane przy jednym założeniu. — Jest nim uzgodnienie z PKP PLK zasad współpracy dotyczących utrzymania sieci w najbliższych latach — mówi Wojciech Orzech. Obecny kontrakt na utrzymanie sieci upływa z końcem 2019 r. PKP Energetyka chce kontynuować program poprawy jakości i jest gotowa podjąć rozmowy o przedłużeniu umowy. PKP PLK jeszcze przygotowują się do negocjacji.

— Decyzje pozwalające zapewnić utrzymanie sieci będą podjęte po analizie kilku czynników, m.in. zbadaniu naturalnego monopolu PKP Energetyka, oraz analizach technicznych i rynkowych cen utrzymania trakcji — informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

W tym celu PKP PLK planują np. zbadać przetarg na utrzymanie sieci ogłoszony niedawno przez PKP Szybką Kolej Miejską w Trójmieście. Udział w nim wzięła tylko PKP Energetyka, bo jest w Polsce jedynym podmiotem świadczącym usługi na kolejowej sieci trakcyjnej. Zaproponowane przez nią warunki dla innego niż PKP PLK podmiotu mogą być jednak istotne przy negocjowaniu wieloletniego kontraktu na utrzymanie sieci narodowego zarządcy.

Brygady w gotowości

PKP Energetyka ma znacznie więcej propozycji dla PKP PLK. Dotyczą one nie tylko utrzymania, ale także modernizacji. Spółka opracowała tzw. model rynku, który pozwala jej monitorować i prognozować realizację kontraktów z Krajowego Programu Kolejowego. To plan inwestycji wykonywanych na polskim rynku do 2023 r. na zlecenie PKP PLK. Wynika z niego, że od połowy 2016 r. dynamicznie rosły kursy spółek giełdowych zaangażowanych w modernizację sieci kolejowej, gdyż zapełniały portfele zamówień. Oferty wykonawców były jednak znacznie niższe od kosztorysów PKP PLK.

W 2017 r. liczba rozstrzyganych przetargów rosła, a wraz z nią ceny ofert.

— Od IV kw. 2017 r. obserwujemy zmianę trendu. Ceny ofert zaczęły przekraczać kosztorysy zamawiającego — twierdzi Wojciech Orzech.

Analizy te pozwoliły PKP Energetyka unikać ofertowych wpadek. W 2016 r. i na początku 2017 r. spółka zdobywała niewiele kontraktów i miała zaledwie 10 proc. udziału w rynku modernizacji sieci trakcyjnej przewidzianej w Krajowym Programie Kolejowym. W końcu 2017 r. jej udział zaczął rosnąć i obecnie ma 40 proc. rynku. Wojciech Orzech nie podaje wartości portfela. Ma w nim jednak głównie kontrakty,

których wartość nie odbiega rażąco od budżetu inwestora. W przypadku jakichkolwiek problemów z realizacją zawartych już kontraktów PKP Energetyka jest gotowa wesprzeć PKP PLK.

— Dzięki temu, że monitorujemy online realizację kontraktów modernizacyjnych na sieci oraz pracę naszych brygad odpowiedzialnych za utrzymanie, możemy wdrożyć zarządzanie kryzysowe. W przypadku zgłoszenia potrzeby przez PKP PLK możemy w każdym momencie do prac modernizacyjnych skierować brygady i sprzęt, by ograniczyć ryzyko niewykonania kontraktu w terminie — mówi Wojciech Orzech.

PKP PLK zamierzają wyłaniać tzw. wykonawców zastępczych, którzy będą realizować tzw. kontrakty z drugiej ręki.

— Wykonawstwo zastępcze będzie stosowane w przypadku ewentualnych problemów z realizacją inwestycji. W razie znaczących opóźnień bądź problemów wykonawców pierwotnie wybranych można będzie szybko delegować na plac budowy firmę zastępczą, bez konieczności organizowania kolejnego przetargu i wyboru wykonawcy. PKP Energetyka uczestniczy w postępowaniu przetargowym. Złożyła wniosek o udział w części dotyczącej robót zastępczych na sieci trakcyjnej — informuje Mirosław Siemieniec.

Wojciech Orzech deklaruje gotowość, ale nie przesądza, czy spółka będzie wchodzić w wykonawstwo zastępcze.

Zachodnia i wschodnia flanka

Oprócz działań na rynku polskim PKP Energetyka buduje także przyczółki pozwalające na rozwój za granicą. We współpracy z Deutsche Bahn wykonuje jeden kontrakt w Niemczech i przygotowuje się do trzech. Prowadzi też działania mające na celu udział w kontraktach na rynku litewskim.

— Na razie podejmujemy się realizacji niewielkich umów, ponieważ działalność koncentrujemy głównie na polskim rynku. Chcemy być jednak przygotowani do zagranicznej ekspansji po 2023 r., kiedy w Polsce będzie realizowanych mniej inwestycji — twierdzi Wojciech Orzech.

OKIEM EKSPERTA

Innowacje i jakość

JAKUB MAJEWSKI, prezes Fundacji ProKolej

PKP Energetyka nie musiała brać udziału w przetargach na modernizację sieci, w których dominowały oferty znacznie niższe od kosztorysów, ponieważ dywersyfikuje działalność, realizując kontrakt na utrzymanie. Dzięki temu miała stabilne przychody i mogła poczekać na zmianę cenowych trendów. Teraz udało się zebrać portfel atrakcyjnych zamówień, ale przed firmą negocjacje dotyczące kontraktu na utrzymanie sieci trakcyjnej. PKP PLK krytycznie oceniają podjętą kilka lat temu decyzję o prywatyzacji PKP Energetyka. Utrudnia to współpracę obu podmiotów, choć od kolejarzy docierają sygnały, że standard usług jest lepszy. Ja też miałem wątpliwości dotyczące tej prywatyzacji, ale muszę przyznać, PKP Energetyka nie przypomina państwowego podmiotu sprzed kilku lat. Inwestuje w innowacje i jakość. Zapewne będzie więc dążyć do otrzymania w kontrakcie na utrzymanie wynagrodzenia adekwatnego do standardu.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Inwestycyjny dylemat PKP Energetyka