Iran straszy, ale klucz ma Wenezuela

Nawet jeśli USA nałożą sankcje na Iran, z rynku zniknie mniej ropy niż z powodu kłopotów Wenezueli

Po zapowiedzi Donalda Trumpa o ponownym nałożeniu sankcji na Iran ceny ropy brent sięgnęły w środę nienotowanych od 2015 r. 77 USD za baryłkę. Do skoku notowań walnie przyczyniły się emocje inwestorów, bo rzeczywisty wpływ powrotu sankcji na rynek ropy zapewne będzie ograniczony. Obostrzenia będą wprowadzane stopniowo, co zostawi pole do negocjacji z Teheranem, a Arabia Saudyjska już zapowiedziała łagodzenie ich wpływu na notowania surowca. Zdjęcie z rynku 1 mln baryłek irańskiej ropy dziennie (taki skutek miały sankcje obowiązujące w latach 2012-15) nie wchodzi w grę — twierdzą eksperci.

Zobacz więcej

GRABAŻ BOGACTWA: Rządy Nicolasa Madury pogrążają w chaosie kraj, który jeszcze po wojnie należał do najbogatszych na świecie. Choć Wenezuela ma największe rezerwy ropy na świecie, do końca roku produkcja spadnie poniżej 1 mln baryłek dziennie. Spowodowane brakiem finansowania kłopoty PDVSA pogłębiła przeprowadzona przez prezydenta czystka w kierownictwie. Fot. Bloomberg

Według ankietowanych przez Bloomberga, uszczerbek irańskiego eksportu wyniesie maksymalnie 800 tys. baryłek dziennie. To mniej, niż zniknęło z rynku wskutek kłopotów innego członka OPEC — Wenezueli. Większość kluczowych nabywców irańskiej ropy nie ulegnie presji Amerykanów — zapowiada w nocie do klientów Mitsubishi UFJ Financial Group (MUFG). Będące największym odbiorcą irańskiej ropy Chiny, mimo retorsji, nie zmniejszyły zamówień podczas poprzednich sankcji i tym razem zapewne zrobią to samo. Drugie na liście Indie będą sprowadzać irańską ropę, dopóki ewentualne restrykcje Unii Europejskiej nie uniemożliwią im dokonywania płatności. Import na obecnym poziomie utrzyma także czwarta Turcja. Do restrykcji dostosują się wprawdzie sojusznicy USA na Dalekim Wschodzie — Korea Południowa i Japonia (trzecia i szósta na liście kontrahentów Iranu) — którym zależy na utrzymaniu amerykańskiego parasola bezpieczeństwa przed reżimem Kim Dzong Una — jednak także one będą starały się o częściowe odstępstwa. Razem irański eksport ropy zostanie ograniczony o 350 tys. baryłek dziennie przy obecnej produkcji sięgającej 3,8 mln baryłek — szacuje MUFG.

— Nie spodziewam się, by wycofanie się USA z porozumienia w sprawie Iranu miało wielki wpływ na rynek ropy. Iran może zaopatrywać w surowiec głównie Chiny i Indie, gdzie popyt rośnie — potwierdza w rozmowie z Bloombergiem Lim Jaekyun z biura KB Securities.

W tej sytuacji amerykańskie sankcje — choć medialnie głośne — okażą się zapewne znacznie mniej dotkliwe dla rynku ropy niż podupadanie sektora naftowego w Wenezueli. Kraj zmaga się z kryzysem gospodarczym i politycznym, pozwami za niewywiązywanie się ze zobowiązań finansowych oraz sankcjami amerykańskimi za nieposzanowanie praw człowieka. Od 2015 r. wenezuelska produkcja ropy skurczyła się o 900 tys. baryłek dziennie, czyli o 40 proc., a zdaniem banku Societe Generale, przed końcem roku spadnie jeszcze o 500 tys. baryłek.

— Tak jak cezurą dla rynku była data decyzji Donalda Trumpa w sprawie Iranu, tak będzie nią 20 maja, na kiedy rozpisane są wybory prezydenckie w Wenezueli — powiedziała Bloombergowi Luisa Palacios z firmy doradczej Medley GA. Wenezuela, która przez lata finansowała transfery społeczne z wpływów ze sprzedaży ropy, stanęła na krawędzi bankructwa, kiedy ceny surowca zaczęły pikować w 2014 r. Teraz szybko kurczące się wydobycie państwowego giganta PDVSA sprawia, że coraz trudniej jej obsługiwać chińskie i rosyjskie pożyczki, a nawet finansować bieżącą działalność rafinerii. Nie zanosi się na to, by wybory prezydenckie stały się przełomem. Następca Hugo Chaveza wykluczył z udziału w nich kluczowych przeciwników, przeprowadzając jednocześnie aresztowania wśród działaczy opozycji. Mimo to rozwiązanie kryzysu jest bliskie, bo dalsze łamanie praw człowieka przybliża sięgnięcie przez USA po „bombę atomową” — wprowadzenie całkowitego embarga na import wenezuelskiej ropy.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Iran straszy, ale klucz ma Wenezuela