Irena liczy na Arabów

AT
opublikowano: 2009-02-20 00:00

Huta ma nowe kontrakty na kryształy. Jej wyroby trafią m.in. na Bliski Wschód. Walka o utrzymanie płynności trwa.

Huta ma nowe kontrakty na kryształy. Jej wyroby trafią m.in. na Bliski Wschód. Walka o utrzymanie płynności trwa.

Huta Szkła Irena jest po targach we Frankfurcie. Mimo odczuwalnego spowolnienia, zdobyła zamówienia na produkcję szkła kryształowego. Będzie eksportować na Bliski Wschód, do Francji, Brazylii i Japonii.

— Na 80 proc. planowanej na ten rok produkcji mamy już zamówienia — ujawia Emil Senska, prezes Ireny.

To dobra wiadomość dla spółki. W grudniu 2008 r. huta wdrożyła plan ratunkowy i wstrzymała produkcję szkła kryształowego. Wiosną uruchomi mniejszą, mniej energochłonną, wannę do produkcji kryształu.

Do Czech, na Słowenię i na Węgry pojadą szklanki i kieliszki ze szkła sodowego.

— Zaproponowaliśmy nowe wzory, które bardzo się podobały. Mamy zapewnioną sprzedaż na dwa miesiące — dodaje prezes.

Nie ukrywa jednak, że spółka ma problemy z utrzymaniem płynności. Spółki zależne Mariana Kwietnia, głównego akcjonariusze inowrocławskiej huty, przejęły część zobowiązań. W czwartym kwartale 2008 r. spółka odnotowała 6,9 mln zł straty (rok wcześniej miała 0,3 mln zł zysku). Przychody wyniosły 8,7 mln zł wobec 15,8 mln zł w takim samym kwartale roku ubiegłego (spadek o 45 proc. spadek. Po czterech kwartałach ubiegłego roku strata przekroczyła 39 mln zł. Przychody spadły do 55,7 mln zł, czyli o 9 proc.

Możesz zainteresować się również: