Irlandzki Ryanair rzuca wyzwanie Lufthansie

ZAKŁADY ELEKTROD WĘGLOWYCH S.A.
opublikowano: 2001-11-22 13:52

LAUTZENHAUSEN, Niemcy (Reuters) - Tanie irlandzkie linie lotnicze Ryanair rzuciły w czwartek rękawicę największemu przewoźnikowi w Europie kontynentalnej - niemieckiej Lufthansie - ogłaszając plany utworzenia z lotniska Frankfurt-Hahn swojego portu przesiadkowego (hubu).

Ryanair, który ma już jeden hub na kontynencie, w belgijskim Charleroi chce od 14 lutego zaoferować pasażerom około 30 lotów dziennie.

"Chcemy w ten sposób utworzyć przyczółek na rynku niemieckim" - powiedział prezes Ryanair, Michael O'Leary na pokładzie samolotu lecącego do Hahn, które znajduje się około 100 kilometrów od Frankfurtu.

"Dziś rzuciliśmy wyzwanie Lufthansie, która jest prawdopodobnie najsilniejszą linią w Europie i mamy zamiar ją pokonać" - powiedział O'Leary.

Prezes irlandzkiego przewoźnika zapowiedział, że bilety kierowanych przez niego linii będą o około 75 procent tańsze niż Lufthansy.

Ryanair chce z Hahn latać do kilku miast włoskich, między innymi Mediolanu, do dwóch miast francuskich, stolicy Norwegii Oslo i Bournemouth w południowej Anglii.

Ryanair wyrósł na drugą pod względem kapitalizacji linię lotniczą w Europie, ustępując jednie Lufthansie, a detronizując British Airways.

W Hahn, który powstał jako amerykańska baza wojskowa ma zostać wybudowany nowy terminal, który będzie obsługiwał przede wszystkim samoloty Ryanair. Według O'Leary'ego jego linia będzie w ciągu najbliższych czterech lat potrzebować 10-20 nowych maszyn do obsłużenia połączeń z Niemiec.

Irlandzki przewoźnik wykorzystuje tylko jeden typ samolotów - Boeinga 737.

"Jest tu wielki potencjał" - powiedział O'Leary. Zaznaczył też, że rząd Irlandi stracił szansę skorzystania na ekspansji Ryanairu, ponieważ odrzucił ofertę przewoźnika, ktory kosztem 50 milionów dolarów chciał rozbudować przeciążone lotnisko w Dublinie.

O'Leary, który od lat pozostaje w stanie wojny z irlandzkimi władzami lotniczymi dodał, że Ryanair nie będzie mógł zwiększyć liczby lotów z Dublina, dopóki Irlandia nie podejmie stosownych działań.

Tanie linie lotnicze mają obecnie mniej niż pięcioprocentowy udział w europejskim rynku przewozów lotniczych. Zdaniem Stephena Furlonga z domu maklerskiego Davys Stockbrokers ich potencjał wzrostowy jest "ogromny".

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))