ITI chce wyemitować obligacje za 200 mln EUR

Marek Knitter, Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-11-19 00:00

ITI Holdings zamierza wyemitować obligacje za 150- -200 mln EUR. Papiery będą notowane na CeTO. Pieniądze zostaną przeznaczone przede wszystkim na wykup od SBS 33 proc. w telewizji TVN.

ITI Holdings przygotowuje emisję obligacji za 150-200 mln EUR — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Prospekt emisyjny wkrótce ma trafić do KPWiG. Papiery mają być notowane na CeTO. Emisję przygotowuje Larchmont Finance.

Po zakończonej niepowodzeniem próbie debiutu na GPW kierownictwo ITI nie wykluczało emisji obligacji. Jan Wejchert, prezes ITI, mówił wówczas, że rozważy wykorzystanie instrumentów dłużnych, jeżeli będzie to leżało w interesie spółki.

— Obecnie nie mogę tego skomentować. Rozważamy różne rozwiązania, także emisję obligacji, jednak nic nie jest przesądzone — powiedział nam wczoraj Jan Wejchert.

Prezes ITI raczej wyklucza, żeby medialna spółka zdecydowała się na ruch tego typu do końca roku. Zaprzecza, że potrzebuje pieniędzy w krótkim terminie na odkupienie akcji TVN od SBS.

— Nie musimy się śpieszyć, nie mamy obowiązku kupowania tych akcji. W tej chwili zajmuje nas budżet na przyszły rok — dodaje prezes ITI.

Z naszych informacji wynika, że do emisji ma dojść do końca roku. I mimo że emisja ma być publiczna, będzie ona skierowana do wybranych inwestorów.

— Oferujemy obligacje firmy, która spełnia pewne kryteria i jest akceptowana przez potencjalnych inwestorów, czyli banki, fundusze inwestycyjne i OFE — twierdzi Norbert Nowacki, wiceprezes Larchmont Finance.

To właśnie ta spółka zajmuje się emisją obligacji ITI. Co ciekawe, Larchmont działa na zasadzie tzw. success fee — firma ponosi za emitenta wszelkie koszty związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem emisji papierów, a prowizję pobiera dopiero ze środków pozyskanych z rynku, po skutecznej sprzedaży obligacji inwestorom.

— Taka strategia wymusza na nas podejmowanie projektów, które mają niemal 100-proc. szansę realizacji — twierdzą przedstawiciele Larchmont Finance.

ITI potrzebuje pieniędzy na wykup od skandynawskiego nadawcy SBS 33 proc. udziałów w swoim okręcie flagowym — telewizji TVN. Umożliwiłoby to ITI odzyskanie kontroli nad telewizją — pozostałych 67 proc. udziałów ma w niej spółka, w której ITI kontroluje 49 proc., a 51 proc. należy do założycieli grupy kapitałowej.

Uregulowanie kwestii własności TVN było jednym z powodów niepowodzenia tegorocznej publicznej emisji akcji TVN. Oficjalnie spółka postanowiła przesunąć debiut na giełdzie na bliżej nieokreślony termin z powodu złej sytuacji rynkowej. W ofercie publicznej ITI chciał pozyskać 75-130 mln USD. W zapisach na akcje widełki cenowe ustalono na 9,75-14 zł. Przy tej wycenie spółka byłaby warta 546-795 mln USD. Rynek uznał jednak, że to zdecydowanie za dużo.

ITI potrzebuje jednak pieniądzy, by zrealizować podpisaną w czerwcu umowę nabycia za 150 mln USD 33 proc. TVN od SBS Broadcasting. Skandynawowie nabyli udziały w polskiej stacji telewizyjnej za 133 mln USD. Jednocześnie SBS przekazał ITI 660 tys. swoich akcji, które holding miał także zwrócić po odkupieniu udziałów w TVN. I mimo że ostateczną realizację umowy odkupienia akcji TVN uzależniono od powodzenia emisji publicznej ITI, w praktyce holding musi dokonać transakcji jak najszybciej. Bowiem w ocenie analityków, wejście kapitałowe SBS do TVN nie miało charakteru inwestycji — była to raczej pożyczka, którą teraz ITI powinien zwrócić.

— ITI musi odkupić należący do SBS 33-proc. pakiet TVN, a emitując obligacje pozyska kapitał na ten cel taniej niż zaciągając kredyty. Ponadto przy obecnej koniunkturze spółce będzie łatwiej uplasować obligacje niż akcje — uważa analityk zachodniego banku inwestycyjnego.