Jako "trudne, ale też bardzo efektywne" ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński pierwsze 100 dni rządu Kazimierza Marcinkiewicza.
We wtorek na konferencji prasowej w Koszalinie J.Kaczyński powiedział, że 100 dni rządu było "trudne ze względu na brak trwałej większości parlamentarnej, przełamaliśmy to dopiero teraz, ale też bardzo efektywne, jeśli chodzi o przygotowania do realizacji naszego programu wyborczego".
Lider PiS dodał, że niemalże w każdym resorcie podjęto bardzo wiele działań w różnych dziedzinach. Jego zdaniem, to dobry punkt wyjścia, by w dalszym etapie program PiS realizować "w sposób bezpośredni". "Dobre 100 dni, a do tego premier Marcinkiewicz potrafił, mimo politycznych burz, zdobyć znaczną popularność społeczną, co też jest w realnej polityce bardzo dużą zaletą" - zaznaczył.
Prezes PiS powiedział, że liczy na sukces swojej partii w jesiennych wyborach samorządowych.
"Liczymy, że pod PiS-owskim sztandarem odniesiemy sukces w wyborach samorządowych" - powiedział prezes PiS na wtorkowej konferencji prasowej. Nie wykluczył też zawierania koalicji w tych wyborach. "W pewnych miejscach trzeba będzie te koalicje tworzyć" - podkreślił, dodając że nie musi to dotyczyć ugrupowań, które podpisały umowę stabilizacyjną - LPR i Samoobrony.
Prezes PiS dodał, że w niektórych sytuacjach sojusznikiem PiS może być Platforma Obywatelska. "Nie ogłaszamy stanu wojny z PO" - zaznaczył, choć zauważył, że jego partia spotyka się ciągle z agresją ze strony polityków Platformy.
Odnosząc się do sprawy karykatur Mahometa, które w sobotę opublikował dziennik "Rzeczpospolita", Kaczyński powiedział, że jest zdecydowanym przeciwnikiem obrażania uczuć religijnych. "Uważam, że ta tendencja, która pojawiła się w Europie i w Polsce, żeby (...), jak to niektórzy mówią, +przełamywać tabu+ jest tendencją skrajnie niebezpieczną i niedobrą. Odnoszę to do swojej religii, ale też do wszystkich innych" - mówił.
Kaczyński powiedział, że przy obsadzaniu stanowisk kierowniczych w agencjach rządowych zostanie uwzględnione zainteresowanie Samoobrony problematyką wsi. "Jeśli chodzi o obsadę stanowisk w agencjach rządowych, to oczywiście uwzględnimy to, że Samoobrona jest szczególnie zainteresowana problemami wsi. I to w jakiejś mierze będzie się na pewno też odnosiło do kształtu personalnego kierownictw różnego rodzaju agencji" - wyjaśnił.
Zadeklarował, że nie będzie odejścia od zasady merytorycznej obsady tych stanowisk.
Kaczyński powiedział, że w KRRiT obowiązuje zasada decydowania dwoma trzecimi głosów. "Czyli te osoby, które zostały wysunięte przez PiS, same nie mogą podjąć żadnej decyzji. Jest rzeczą oczywistą, że trzeba będzie podejmować decyzje w zgodzie z innymi" - powiedział.
Prezes Kaczyński nie obawia się werdyktu komisji etyki poselskiej za wypowiedź dla sobotnio-niedzielnej "Gazety Wyborczej", w której określił lewicę w Sejmie jako "chamską". Katarzyna Piekarska (SLD) skierowała w tej sprawie we wtorek wniosek do komisji. "Nie obawiam się, bo będę miał ogromną liczbę różnych argumentów" - podkreślił. "Jeśli pani Piekarska czuje się tym dotknięta, to niech pracuje we własnym klubie, żeby go nauczyć zachowań jako tako przyzwoitych" - powiedział.
Indagowany w sprawie posła PiS Antoniego Mężydły, który jakiś czas temu otrzymał zakaz wypowiedzi dla mediów, Kaczyński powiedział, że "musi zbadać tę sprawę". Nie ja wydałem ten zakaz i był on chwilowy - mówił. Podkreślił, że w jego partii nie ma zasady, że wszyscy mówią "jednym głosem".