Dotychczas do Elektrimu nie wpłynęła pisemna propozycja sprzedaży aktywów Elektrimu Telekomunikacja - powiedział na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami Jacek Krawiec, prezes Elektrimu. W ten sposób odpowiedział na pytanie o możliwość dojścia tej transakcji do skutku jeszcze przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy, zaplanowanym na 10 kwietnia.
Prezes Elektrimu zapewnił, że firma nie ma planów pozbycia się aktywów energetycznych, w tym akcji Zespołu Elektrowni PAK. Liczy bowiem, że dzięki sprzedaży 49 proc. akcji ET, będzie w stanie spłacić długi Elektrimu.
Potwierdził, że kilka dni temu doszło do "pierwszego konstruktywnego" spotkania z obligatariuszami Elektrimu.
- To było jedno z pierwszych konstruktywnych spotkań z zarządu Elektrimu z obligatariuszami. Przybliżyliśmy sytuację finansową spółki - powiedział Krawiec. Kolejne spotkanie zarządu z obligatariuszami zaplanowano na przyszły tydzień.
Szef Elektrimu ma nadzieję, że sprzedaż pakietu akcji ET pozwoli pozyskać środki, które umożliwią spłatę długu wobec obligatariuszy, o wartości niemal pół miliarda euro.
- Mamy do wyboru albo sprzedaż udziałów w Elektrimie Telekomunikacja po cenie niezbyt idealnej, która umożliwiłaby dalsze funkcjonowanie spółki i spłatę wierzycieli bez pozbywania się aktywów energetycznych, albo brak porozumienia - powiedział Krawiec.
W opinii prezesa spółki jeżeli nie dojdzie do porozumienia z obligatariuszami jeden z nich może złożyć w sądzie stosowny wniosek i Elektrim zbankrutuje.
W czwartek na zamknięciu GPW akcje Elektrimu kosztowały 5,6 zł.
MGOR