Jacek Piechota znowu ministrem

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2005-03-23 00:00

Premier zapowiedział, że przyjmie dymisję Jerzego Hausnera, a na stanowisko ministra gospodarki powoła Jacka Piechotę. Na jak długo?

Jerzy Hausner, wicepremier i minister gospodarki, zdecydował się odejść z SLD i wstąpić do Partii Demokratycznej. Premier Marek Belka zdecydował, że od 31 marca teka ministra wróci do Jacka Piechoty. Ten ostatni już w ubiegłym tygodniu sygnalizował, że bierze taką możliwość pod uwagę.

— W przypadku dymisji Jerzego Hausnera faktem jest, że jestem jak najbardziej „w kursie dzieła” — mówił PAP Jacek Piechota.

Już raz był ministrem gospodarki — od 19 października 2001 r. do stycznia 2003 r. Wówczas stracił tekę, bo ówczesny premier Leszek Miller zdecydował się połączyć resort gospodarki i pracy.

Mimo że Jacek Piechota będzie ministrem już tylko kilka tygodni, a najwyżej kilka miesięcy, to ma jeszcze sporo zadań. Resort opracował bowiem projekt ustawy, która ma poprawić bezpieczeństwo energetyczne Polski, a teraz powinien przeforsować ją w parlamencie.

— Bezpieczeństwo energetyczne Polski to element bezpieczeństwa Unii — mamy więc nowego sojusznika. Jeśli mówimy o bezpieczeństwie w zakresie dostaw paliw płynnych, to pamiętajmy, że na jego poziom składa się przede wszystkim otwarty, konkurencyjny rynek. Paliwa dostarczyć można z każdej strony, a w Polsce i wokół Polski znajdują się rafinerie o nie wykorzystanych mocach przerobowych. Jeśli ograniczymy się do kwestii zaopatrzenia w ropę polskich rafinerii, to pamiętajmy, że może być ono realizowane w każdej chwili drogą alternatywną — morską. O wyborze rosyjskich dostawców decyduje zatem konkurencyjna cena, a nie konieczność — mówi Jacek Piechota.

Jak długo tym razem będzie szefem resortu gospodarki? Marek Belka kategorycznie twierdzi, że 5 maja złoży dymisję, co oznaczałoby, że 19 czerwca mogłoby dojść do wyborów parlamentarnych. Jacek Piechota także twierdzi, że jest zwolennikiem, by wybory odbyły się w najwcześniejszym z możliwych terminie. Po nich nie wyklucza odejścia z SLD i przyłączenia się do Partii Demokratycznej albo przejścia do działalności biznesowej. W jakiej dziedzinie biznesu mógłby się sprawdzić? Tego nie wiadomo. W ministerstwie zajmował się dotychczas branżą paliwowo-energetyczną, górnictwem, hutnictwem, offsetem, motoryzacją i przemysłem stoczniowym.