27 grudnia Rada Ministrów Ukrainy nominowała niezależnych członków rady nadzorczej PrivatBanku, największego w kraju, w całości kontrolowanego przez państwo. Wśród sześciu nominatów znalazł się Zbigniew Jagiełło, były prezes PKO BP. Wybór członków rady nadzorczej poprzedzony był postępowaniem konkursowym, a kandydatury podlegały starannej selekcji. PrivatBank jest państwowym bankiem o kluczowym znaczeniu systemowym — przechowuje jedną czwartą depozytów detalicznych.

Z naszych informacji wynika, że kandydatura Zbigniewa Jagiełły została uzgodniona ze stroną ukraińską na najwyższych szczeblach rządowych. Popierał go premier Mateusz Morawiecki i polskie organizacje biznesowe. Nominację miał zaakceptować prezydent Wołodymyr Zełenski.
— Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Zbigniew Jagiełło to doświadczony menedżer z szerokimi znajomościami na rynku. Może przysłużyć się PrivatBankowi i relacjom polsko-ukraińskim, szczególnie w kontekście zdobywania funduszy zagranicznych dla Ukrainy — mówi jeden z wysoko postawionych bankowców, zastrzegając sobie anonimowość.
Przed byłym szefem PKO BP trudne zadanie.
— Ukraina ma swoją specyfikę, jest zupełnie różna od Polski, a PrivatBank to szczególny bank — jest kontrolowany przez państwo, które ma na niego duży wpływ — wyjaśnia nasz rozmówca.
Zbigniew Jagiełło będzie miał sposobność zapoznać się z Ukrainą, bo zgodnie z warunkami konkursu na członka rady nadzorczej musi przebywać na terytorium tego kraju przez co najmniej 50 dni w roku.
Bank z przeszłością
Były szef PKO BP z pewnością będzie mógł podzielić się z PrivatBankiem swoim know-how, ale sam też niejednego się nauczy. Jest to instytucja o bardzo ciekawej historii. Bank założyli w 1992 r. dwaj oligarchowie — Ihor Kołomojski i Gennadij Bogoliubow. Szybko wyrósł na gwiazdę ukraińskiej bankowości pod względem innowacyjności. Już w 2001 r. uruchomił system bankowości internetowej Privat24, z którego obecnie korzysta 18 mln klientów. Później mocno rozwinął bankowość mobilną. Jako pierwszy bank w naszej części Europy w 2008 r. stworzył aplikację płatniczą na iPhone’a, dwa lata później uruchomił mobilne terminale płatnicze, a w 2012 r. udostępnił wypłaty z bankomatów przy użyciu kodów QR.
Z czasem PrivatBank stał się największą instytucją finansową na rynku, na którą przypadało 35 proc. detalicznych depozytów, 20 proc. aktywów sektora i połowa płatności. Miał drugą pod względem liczebności sieć oddziałów i rozbudowaną sieć terminali płatniczych.
Problematyczna była druga strona bilansu: 70 proc. kredytów zaciągnęły firmy powiązane z właścicielami. Po agresji Rosji na Donbas w 2014 r. i kryzysie gospodarczym w Ukrainie przestały spłacać długi. W kapitałach PrivatBanku pojawiła się dziura wielkości kilku miliardów dolarów. W 2016 r. właściciele banku i przedstawiciele Narodowego Banku Ukrainy (NBU) zawarli porozumienie o rekapitalizacji banku rozpisanej na trzy lata. Kilka miesięcy później PrivatBank przestał realizować uzgodniony plan. Zaczęła się polityczna nagonka na NBU (Ihor Kołomojski był szefem partii, która miała sześciu deputowanych w parlamencie) i próby podważenia wiarygodności szefowej banku centralnego. Przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego oświadczyli wówczas, że wszelkie pieniądze dla Ukrainy zostaną wstrzymane, jeśli rząd nie przeprowadzi nacjonalizacji banku i nie zagwarantuje niezależności NBU. 19 grudnia 2016 r. rząd podjął decyzję o przejęciu. Nacjonalizacja kosztowała ukraińskich podatników 6 mld USD — taka była wartość dokapitalizowania banku.
Międzynarodowe towarzystwo
Zbigniew Jagiełło w nowej radzie nadzorczej PrivatBanku zasiądzie w grupie międzynarodowych ekspertów. Są to: Nils Melngailis, bankowiec z Estonii (prezes Luminor Banku), Federico Russo, Włoch przez lata związany z bankiem Unicredit, w przeszłości dyrektor generalny Pekao w Ukrainie, Mihai Ionescu, były pracownik m.in. Deutsche Banku, Credit Suisse i Raiffeisen Banku, oraz Nadir Aziz Shaikh, legitymujący się 39-letnim stażem w Citibanku, w nadzorze PrivatBanku zasiadający od 2019 r.
Szefem banku też jest cudzoziemiec — Gerhard Boesch, który w latach 2010-21 był prezesem Raiffeisen Banku Aval. W zarządzie zasiada również Mariusz Kaczmarek, szef IT i operacji, który do kierownictwa dołączył blisko cztery lata temu, a wcześniej był wiceprezesem Eurobanku. W ubiegłym roku, wkrótce po rosyjskiej agresji w ciągu miesiąca zmigrował Privatbank do chmury.
Nie udało nam się uzyskać komentarza Zbigniewa Jagiełły.
