Jak dogodzić pracownikowi

opublikowano: 07-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Przy rekordowo niskim bezrobociu firmy głowią się nad sposobami pozyskania pracowników, a postulat skrócenia tygodnia pracy zyskuje zwolenników

Wszyscy chcielibyśmy zarabiać więcej. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu firma rekrutacyjna Personnel Service zaprezentowała wyniki badania oczekiwań pracowników wobec pracodawców w warunkach wysokiej inflacji - i planach pracodawców, związanych z poprawą warunków zatrudnienia. Dwie trzecie badanych pracowników wskazało, że od pracodawcy oczekuje po prostu podwyżki, ale te planuje wprowadzić tylko 13 proc. firm.

- Oczekiwanie podniesienia wynagrodzeń to zawsze był numer 1 dla pracowników, tak z Polski, jak i imigrantów, więc tu nie ma żadnego zaskoczenia. Zmiany widzimy w innych obszarach. Wysoko w hierarchii potrzeb znalazło się dofinansowanie do paliw, rozbudowanie pakietów opieki medycznej, a także darmowe posiłki w pracy, których nawet bardziej od polskich pracowników oczekują imigranci - mówił Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service.

Piętno pandemii
Piętno pandemii
O ile podstawowa opieka medyczna już od lat była standardowym „benefitem pracowniczym”, o tyle teraz coraz częściej pojawia się potrzeba rozszerzenia jej o wsparcie psychologiczne - podkreślali uczestnicy debaty „Benefity. Jak pandemia i wojna zmieniły oczekiwania pracowników?”
Marek Wiśniewski

Skracanie tygodnia

Coraz wyraźniejsze są też postulaty skrócenia tygodnia pracy do czterech dni, o czym dyskutowano w trakcie panelu „Benefity. Jak pandemia i wojna zmieniły oczekiwania pracowników?”. Odpowiedź pracodawców na takie postulaty jest krótka.

- Wszelkie wypowiedzi o skróceniu tygodnia pracy traktujemy jako wrzutki w kampanii wyborczej. Polska nie jest krajem rozwiniętym, nie stać nas na takie eksperymenty - mówił Rafał Baniak, prezes Pracodawców RP.

O tym, że skrócenie tygodnia pracy to na razie mrzonka mówił też Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej. Zastrzegał jednak, że „na razie”

- Wiadomo, że każdy chciałby być bogaty i nie chciałby ciężko pracować. Wiadomo również, że pracodawcy zawsze będą odpowiadać „w dzisiejszych warunkach gospodarczych to niemożliwe". I rzeczywiście - przynajmniej teraz ze skróceniem tygodnia pracy eksperymentuje się w wysokomarżowych gospodarkach, a u nas gospodarka stoi niskomarżowymi sektorami. Musimy jednak o tym dyskutować, bo wcześniej czy później skrócenie tygodnia pracy stanie się koniecznością, a już teraz może być jednym z benefitów pracowniczych. Starsi pamiętają, jak było ze stopniowym wprowadzaniem wolnych sobót, które teraz wydają się naturalne - mówił Piotr Wachowiak.

Rosnące oczekiwania

A co mamy tu i teraz w kwestii oczekiwań pracowniczych i tego, jak odpowiadają na nie pracodawcy?

- Przed pandemią katalog benefitów był w miarę prosty: podstawowy pakiet to była karta sportowa i opieka medyczna, ewentualnie rozszerzona o dodatkowe ubezpieczenie. Dzisiaj kandydaci na stanowiska umysłowe po prostu rezygnują z udziału w rekrutacji, jeśli nie oferuje się im pracy zdalnej lub hybrydowej. W realiach naszego rynku pracy, przy olbrzymiej konkurencji o pracowników, po prostu trzeba to oferować - mówił Olgierd Bałtaki, szef HR-u w Samsung Electronics Polska.

W produkcji pracować zdalnie lub hybrydowo się nie da. To co można zaoferować pracownikowi?

- Widzimy, że pracownicy oczekują działać łagodzących skutki inflacji. W ostatnich miesiącach parking pracowniczy jest prawie pusty, zainteresowanie darmowym transportem do zakładów jest tak wysokie, jak nigdy wcześniej. Zgłaszane są potrzeby w zakresie m.in. wyżywienia w pracy - mówił Olgierd Bałtaki.

Wsparcie potrzebne

O ile podstawowa opieka medyczna już od lat była standardowym „benefitem pracowniczym”, o tyle teraz coraz częściej pojawia się potrzeba rozszerzenia jej o wsparcie psychologiczne.

- Praktyka pokazuje, że jest olbrzymie zapotrzebowanie na takie wsparcie - w przypadku polskich pracowników związane jest to z efektami pandemii, ale jeszcze wyraźniej widać to u pracowników z Ukrainy, którzy potrzebują takiego wsparcia po traumie wojennej. Pracownicy z Ukrainy także mają większe oczekiwania - jeszcze niedawno oferta pracy wraz z miejscem noclegowym była atrakcyjna, teraz pracodawcom zgłasza się potrzeby, związane ze znalezieniem pracy dla członków rodziny, zorganizowaniem im pobytu w Polsce, a wreszcie pomocy przy organizacji edukacji dla dzieci - mówił Olgierd Bałtaki.

Oczekiwania pracowników to jedno, deklaracje przedstawicieli dużych firm – drugie, ale polska rzeczywistość to niestety zupełnie coś innego.

- Trzeba pamiętać, że większość firm w Polsce to małe i średnie przedsiębiorstwa. My tam czegoś takiego jak „benefity pracownicze” praktycznie nie obserwujemy. Tam jest raczej problem z wypłatą podstawowych świadczeń - zastrzegała Katarzyna Łażewska-Hrycko, Główna Inspektor Pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane