Jak najwięcej autonomii dla gospodarki

Janusz Lewandowski
opublikowano: 2005-12-30 00:00

Moje życzenia są ponadczasowe, lecz aktualne na nowy rok 2006: Jak najwięcej autonomii dla gospodarki! Odporności na politykę.

Życzenia mogą się spełnić, bo gospodarkę odłożono na bok w planie budowy IV RP. Nie ma jednak pewności, bo przecież nowa RP ma być solidarna. Zaś wielka troska o „zwykłego człowieka” kończy się zazwyczaj źle dla gospodarki. Bowiem przedsiębiorca nie jest zwykłym człowiekiem i tym samym przedmiotem troski. Państwo liberalne się nie wtrąca, ale państwo solidarne bierze w obronę człowieka pracy przed kapitałem. No i zaczyna się przygoda gospodarki z polityką.

Tego nie życzę, życzę politycznego zaniechania. Kilku branżom należą się dodatkowe życzenia. Myślę o energetyce, stoczniach, farmacji i ciężkiej chemii — sektorach, które cierpią na nadmiar ministerialnej weny twórczej. Tu nie obowiązuje zasada „nowy rząd — nowy program”, gdyż każdy rząd ma kilka planów i ciągle ogłasza nowe. Trzeba więc życzyć zatrzymania programowej biegunki. I spojrzenia w przyszłość danej branży w realiach wspólnego, europejskiego rynku. W tej perspektywie wyłonią się sensowne plany.

Oby zatem w nowym roku 2006 puls biznesu bił miarowo, a politycy nie wchodzili w gospodarczą szkodę.