Jak nasze miasta grają w zielone

Miasta skutecznie zarządzają zielenią miejską, ale wiele do życzenia pozostawia jej uwzględnianie w planach przestrzennych

Z opublikowanego niedawno raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) wynika, że działania dotyczące terenów zielonych, którymi zarządzają Katowice, Kraków, Legnica, Łódź, Piotrków Trybunalski, Nowy Sącz, Tarnowskie Góry, Warszawa i Wrocław, zasługują na pozytywną ocenę. Ich atrakcyjność i funkcjonalność poprawiły rewitalizacja i inne inwestycje. Spośród objętych kontrolą miast udział terenów zieleni i wód zarządzanych przez magistrat jest najmniejszy — zarówno w stosunku do powierzchni miasta — 1,8 proc., jak i do powierzchni objętej planami przestrzennymi — 7,7 proc. — w Piotrkowie Trybunalskim. Największy zaś w Tarnowskich Górach — odpowiednio: 45,4 i 48,3 proc.

Wycinają, rzadziej sadzą

NIK wziął pod lupę działania miast z lat 2015-2017 (do marca 2017 r.). W pięciu z nich z terenów gminnych usunięto więcej drzew niż zasadzono (w sumie o prawie 17 proc.).

Z raportu wynika również, że choć wszystkie miasta zakładały wzrost powierzchni terenów zielonych, to aż siedem tych planów nie zrealizowało. Nawet jeśli w przeliczeniu na osobę zielonych obszarów przybywało, to tylko ze względu na spadek liczby mieszkańców. Przy czym jednak pełną inwentaryzację drzew i krzewów, m.in. z określeniem gatunków, parametrów dendrometrycznych i rozmieszczeniem w terenie, rozpoczęły tylko Kraków i Warszawa.

NIK wyeksponował w raporcie dobre praktyki tych miast, np. w pierwszym oznaczanie drzew etykietami (arbotagami z numerem i kodem kreskowym możliwym do odczytania przez aplikację) w pierwszym, a w drugim metryczki z informacjami o gatunku, roku posadzenia i firmie odpowiedzialnej za pielęgnację. Kraków, Legnica, Łódź, Warszawa i Wrocław opracowały również standardy utrzymania zielonych terenów. Zawierają one m.in. procedury przetargowe, zasady utrzymania zieleni osiedlowej i parkowej, doboru roślinności do warunków i miejsca sadzenia, katalogu przekroju ulic (pozwala na stworzenie lepszych warunków dla rozwoju zieleni wysokiej). Kilka miast ma odrębne jednostki zajmujące się utrzymaniem i pielęgnacją zieleni (Katowice, Kraków, Łódź, Piotrków Trybunalski, Warszawa, Wrocław).

Natomiast Katowice, Kraków i Wrocław stworzyły również zespoły doradcze.

Inwestycje i utrzymanie

Choć w pięciu miastach zmniejszała się liczba pomników przyrody, a w dwóch powierzchnia użytków ekologicznych, to wszystkie dziewięć inwestowało na terenach zielonych, a pięć zagospodarowało nowe takie przestrzenie na nieużytkach, miejscach zdewastowanych i osiedlach mieszkaniowych. Pieniądze na finansowanie tych zadań pochodziły przede wszystkim z opłat i kar za usuwanie drzew lub krzewów. W latach objętych kontrolą siedem z dziewięciu miast uzyskało z tego tytułu w sumie prawie 25 tys. zł, z czego aż 85 proc. stanowiły dochody Wrocławia.

Nie były to jednak jedyne dochody gmin związane z terenami zieleni i zadrzewieniami. Kolejne 15,8 tys. zł uzyskały m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (Warszawa) i z funduszy unijnych. Dotacji udzielały im także wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej (Łódź i Piotrków Trybunalski). Najwięcej pozyskanych pieniędzy kontrolowane miasta przeznaczały na utrzymanie i pielęgnację zieleni (średnio 78 proc.). W sumie na zagospodarowanie i utrzymanie terenów zieleni w latach 2016-17 wyniosły 420,9 tys. zł.

Mieszkańcy mieszkańcom

NIK miał zastrzeżenia dotyczące uwzględniania ochrony zieleni w planowaniu przestrzennym, niekompletnych danych o powierzchni terenów zielonych, liczbie usuwanych i sadzonych drzew i krzewów. Chwali natomiast współpracę urzędników z mieszkańcami, którzy coraz częściej mają wpływ na zagospodarowanie terenów zielonych. Wszystkie kontrolowane miasta miały budżety obywatelskie i w objętych kontrolą latach mieszkańcy złożyli w ich ramach niemal 2,5 tys. pomysłów (dotyczyły głównie poprawy funkcjonalności takich terenów), z czego zrealizowano 492.

Powstały w ten sposób place zabaw, zewnętrzne siłownie, boiska. Konsultowano również (prócz Tarnowskich Gór) z mieszkańcami pomysły tworzenia i zagospodarowania terenów zielonych. Odbywały się w tym celu spotkania, debaty, warsztaty, spacery studyjne, ankiety i wywiady. Do zbierania uwag wykorzystywano również tzw. grupy przedstawicielskie, a także formy elektroniczne (internetowe głosowanie w Krakowie, ankiety internetowe i zakładka „Wrocław Rozmawia” na stronie ratusza stolicy Dolnego Śląska).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Jak nasze miasta grają w zielone