Jak nie stracić na rewolucji

opublikowano: 16-05-2018, 22:00

W produkcji siłę mięśni wypiera potęga umysłu. Biznesem rządzą dane. Do głosu dochodzi sztuczna inteligencja. Ludziom zostają konsekwencje.

Niedawno Elon Musk, założyciel Tesli i SpaceX, jeden z największych orędowników nowych technologii, otwarcie przyznał, że „nadmierna automatyzacja w Tesli była błędem” i zamiast ułatwić produkcję modelu samochodu przeznaczonego na rynek masowy, znacząco ją zahamowała, zmuszając firmę i wizjonera do zrobienia kilku kroków wstecz. Sygnałem ostrzegawczym dla świata jest też afera Cambridge Analytica i nieuprawnione wykorzystanie danych milionów użytkowników Facebooka w ramach kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. Dzisiejszy świat biznesu w kontekście rozwoju robotyzacji i technologii cyfrowych zwalniać jednak nie zamierza. Coraz częściej podejmowana jest natomiast dyskusja o konsekwencjach, jakie mogą one nieść — pozytywnych i negatywnych.Jak więc zachować balans między rozwojem biznesu opartego o dane, stanowiące także podstawę automatyzacji produkcji i systemów sztucznej inteligencji, a dobrem społecznym? W jaki sposób przygotować społeczeństwa do zmian rynkowych, od których uciec już dziś się nie da? Na te pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy dyskusji, która odbyła się podczas zorganizowanego w Katowicach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Nie tylko firmy powinny obserwować zmiany, jakie niesie ze sobą cyfryzacja i związane z nią zagrożenia. To zadanie także dla rządów — zaznaczył Yousef Alhammadi (drugi od lewej), doradca w General Secretariat of the Executive Council w Abu Dhabi, jeden z uczestników panelu dyskusyjnego „Digitalizacja — w kierunku nowej gospodarki” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Zobacz więcej

TECHNOLOGICZNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ:

Nie tylko firmy powinny obserwować zmiany, jakie niesie ze sobą cyfryzacja i związane z nią zagrożenia. To zadanie także dla rządów — zaznaczył Yousef Alhammadi (drugi od lewej), doradca w General Secretariat of the Executive Council w Abu Dhabi, jeden z uczestników panelu dyskusyjnego „Digitalizacja — w kierunku nowej gospodarki” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. FOT. MICHAŁ LEGIERSKI/EDYTOR

Targowisko danych

Yousef Alhammadi, doradca w General Secretariat of the Executive Council w Abu Dhabi, zaznaczył, że dane gromadzone były od wieków, jednak nigdy wcześniej na aż tak wielką skalę jak obecnie. Przynosi to spore zyski, zarówno ekonomiczne, jak i społeczne, ale też wielkie zagrożenia. Dlatego istotne staje się wypracowywanie strategii ich ochrony, w tym instrumentów prawnych, jak np. europejskie RODO. Problem w tym, że — jak dodał Damian Zapłata, dyrektor handlowy i członek zarządu Allegro — obecnie największe platformy społecznościowe, sprzedażowe, usługowe działają w skali globalnej, a tym samym w różnych systemach prawnych jednocześnie, co najczęściej wykorzystują na swoją korzyść. Jego zdaniem, istnieje potrzeba ujednolicania zasad, także w kontekście zachowania równowagi konkurencyjnej firm — mniejsze wymogi prawne to jednocześnie większa swoboda działania.

Automatyzacja zadań

Na danych bazują również algorytmy sztucznej inteligencji — im jest ich więcej, tym bardziej wydajne staje się działanie robotów, w tym maszyn przemysłowych, i systemów automatyzujących usługi. Ich rozwój, z jednej strony, wyręcza człowieka w wykonywaniu części zadań, ułatwiając mu funkcjonowanie, a z drugiej, zmusza do błyskawicznego przeformatowania dotychczasowych schematów działania, w przypadku rynku pracy — poszerzania kompetencji lub całkowitego przekwalifikowania. Tomasz Misiak, założyciel i prezydent rady nadzorczej Work Service’u, dostrzega wielkie zmiany na rynku pracy,m.in. wypieranie przez automatyzację części tradycyjnych zawodów, co dostrzec można np. w obsłudze magazynów, i powstawanie nowych. Czy oznacza to zmniejszenie liczby miejsc pracy? Niekoniecznie, czego przykładem jest milionowy napływ obywateli Ukrainy do Polski.

Problemem może być natomiast tempo następujących na rynku zmian, za którym społeczeństwo nie zawsze nadąża. Yousef Alhammadi zwrócił uwagę na konieczność dostosowywania systemów edukacyjnych do potrzeb rynku — nie w kształcie, jaki przybiera on dzisiaj, ale jaki będzie mieć za kilkanaście lat.

— W Zjednoczonych Emiratach Arabskich mamy przedstawiciela rządu, którego zadaniem jest przygotowywanie społeczeństwa do zmian wynikających z cyfryzacji. Do digitalizacji trzeba podchodzić poważnie, ale niekoniecznie obawiać się jej, chociaż na zmianach technologicznych nie każde społeczeństwo zyska tyle samo — będą i wygrani, i przegrani — dodał Yousef Alhammadi. [ANB]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Jak nie stracić na rewolucji