Produkcja przemysłowa zanotowała wzrosty w skali roku w ostatnich trzech miesiącach. Mocne odbicie zauważyć można także w konsumpcji. Odroczony popyt, który nie został zaspokojony w drugim kwartale, pomógł sprzedaży detalicznej.
Polska gospodarka to nie tylko produkcja i sprzedaż towarów. Coraz więcej znaczą usługi. Wakacje spędzone głównie w kraju oraz rozluźnienie kontaktów społecznych, które miało miejsce w trzecim kwartale, wsparły wzrost gospodarczy. Wszystkie scenariusze na najbliższe miesiące zaczęły wskazywać V-kształtne odbicie. W zapomnienie odeszły już litery U czy L.
Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego zaobserwować można podwyższoną liczbę zakażeń koronawirusem. Analogiczna sytuacja dotyczy również innych krajów europejskich. Wprowadzane są ograniczenia życia społecznego i gospodarczego o charakterze lokalnym. Wydaje się jednak, że sytuacja z drugiego kwartału, gdy gospodarki zostały prawie całkowicie zatrzymane, się nie powtórzy.
Koszty ekonomiczne były zbyt wysokie. Kiedy wszystkim zaczęło wydawać się, że recesja odeszła w zapomnienie i już będzie tylko lepiej, COVID-19 ponownie o sobie przypomniał.
Ograniczenia gospodarcze są niewielkie, ale na znaczeniu zyskuje samoizolacja obywateli. Odbicie w kształcie litery V było zbyt optymistyczne. Obecnie panuje przekonanie, że gospodarce bliżej będzie do litery W. Na szczęście przełożenie na rynki kapitałowe jest niewielkie. Zyskują obligacje, złoty trzyma się stabilnie, a inwestorzy, którzy zainwestowali w akcje Allegro, mogą cieszyć się zyskami.