Jak skrócić drogę do własnego M

opublikowano: 03-08-2020, 22:00

Think tank postuluje obniżenie wkładu własnego przy kredycie hipotecznym i wprowadzenie gwarancji BGK. Skorzystać ma Kowalski i gospodarka.

20-procentowy wkład własny to bariera bardzo trudna do pokonania dla nabywców mieszkań. Nawet osoby o stabilnej sytuacji finansowej muszą na niego oszczędzać około 10 lat. Takie wnioski eksperci HRE Think Tanku (HRETT) wyciągnęli już w 2018 r. z raportu przygotowanego we współpracy z Bankiem Światowym.

Kwestią możliwości finansowych Polaków w kontekście zakupu mieszkania zajęli się też w najnowszej edycji raportu, przygotowanej wspólnie z Pracodawcami RP. Postulują zmianę zapisów rekomendacji „S” i obniżenie wkładu własnego w kredycie hipotecznym na pierwsze mieszkanie do maksymalnie 10 proc. Mają też w zanadrzu rozwiązanie, które zapewni bezpieczeństwo bankom.

Przymusowy wynajem

— Mając na uwadze trudną sytuację sektora bankowego, sugerujemy wprowadzenie nowego programu gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego dla banków udzielających kredytów hipotecznych. Nie jest to rozdawnictwo, lecz rozwiązanie systemowe, wdrożone już przez niektóre kraje, np. Nową Zelandię. Miałoby wesprzeć zdolność kredytową kupujących nieruchomości, ale wyłącznie na własne potrzeby. Takie kredyty charakteryzują się zwykle bardzo dobrą spłacalnością — tłumaczy Michał Cebula, prezes HRETT.

Jego zdaniem rodzima gospodarka potrzebuje pobudzenia, a budownictwo mieszkaniowe odpowiada aż za 8,4 proc. PKB.

— Problem z utrudnionym dostępem do mieszkań dotyczy miliona osób, które mogą być kołem zamachowym w wychodzeniu z kryzysu. Jeśli nie zmienimy prawa, możemy mieć do czynienia z taką sytuacją jak w Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Niemczech, gdzie fundusze kupują mieszkania pakietowo, a następnie je wynajmują. Mówi się, że ludzie na Zachodzie preferują wynajem, nie jest to jednak prawda. Wynajmują, bo nie mają innej możliwości. W niektórych krajach taka sytuacja spowodowała, że ludzie wyszli na ulice. Musimy wyciągnąć z tego wnioski i nie dopuścić, by zdarzyło się to także u nas — twierdzi Michał Cebula.

Ostatnio HRETT uruchomił platformę Dostepnemieszkanie.pl, na której można podpisać petycję w sprawie obniżenia poziomu wymaganego wkładu własnego, skierowaną do rządu. Apel poparło już około 1,5 tys. osób.

Do przemyślenia

Zapytaliśmy organy finansowe, jak oceniają postulat think tanku.

— Pomysł wsparcia Polaków w dostępie do własnego mieszkania jest wart przeanalizowania. Mieści się w naszej misji, którą jest wspieranie rozwoju społeczno-gospodarczego kraju. Już dziś poprawiamy jakość życia, finansując budowę mieszkań na wynajem i budownictwo czynszowe oraz wypłacając premie termomodernizacyjne — informuje Bank Gospodarstwa Krajowego.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, uważa natomiast, że w niepewnej sytuacji gospodarczej decyzje trzeba podejmować ostrożnie.

— Sektor bankowy, który odpowiada za bezpieczeństwo depozytów, musi się zachować powściągliwie i odpowiedzialnie. Obecne przepisy pozwalałyby na takie rozwiazanie [gwarancje dla banków udzielających kredytów hipotecznych — red.] i w normalnych okolicznościach taki mechanizm byłby pomocny. Na pewno będziemy o tym dyskutować — mówi Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jego zdaniem, aby rozwiązać problem mieszkaniowy, trzeba jednak przede wszystkim opracować wspólny program finansowy, obejmujący m.in. system długoterminowego oszczędzania na cele mieszkaniowe — niewykluczone, że połączony z oszczędzaniem na cele emerytalne.

— Konieczne są też zmiany w planowaniu przestrzennym i gospodarowaniu gruntami — uważa Krzysztof Pietraszkiewicz.

Komisja Nadzoru Finansowego informuje natomiast, że nie planuje obecnie zmian w Rekomendacji „S” w zakresie wkładu własnego oraz parametrów wymogu LTV.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane