Jak trwoga, to do sklepu

DI, PAP
opublikowano: 2013-04-06 08:26

Czy wiara wpływa na to, co i jak kupujemy? Tak, zwłaszcza gdy powodem jest lęk przed śmiercią. A co najlepiej go uśmierza? - Religia i... iPhone, twierdzi „Gazeta Wyborcza”.

To w Ameryce, dotkniętej traumą terroryzmu, powstał pogląd, że najlepszym sąsiedztwem dla supermarketu jest... zakład pogrzebowy. To lęk przed śmiercią skłania do głębszego sięgania do kieszeni. W Polsce nie stwierdzono takiej zależności. Może dlatego, że Polacy są nacją bardziej religijną – zastanawiają się psychologowie – a religijność osłabia postawy konsumenckie.

Dlaczego? Bo religia obiecuje życie wieczne, a to pomaga uśmierzyć lęk egzystencjalny. Czasem tak skutecznie, że nie trzeba innych sposobów. Z kolei osoby o poglądach stricte materialnych nie mają tego komfortu. Poczucie własnej wartości i pewności muszą budować za murem dóbr doczesnych. Najlepiej tak wysokim, by nie widać było końca – starości i śmierci.

Możesz zainteresować się również: