Jak uratować miliard euro na szerokie pasmo

Magdalena Wierzchowska
26-04-2011, 16:33

Bierzmy łopaty w dłoń — nawołuje wiceminister Gaj, która ma pomysł na przyspieszenie prac.

Unia Europejska przeznaczyła ponad 1 mld EUR (4 mld zł) wsparcia na inwestycje w szerokopasmowy internet w Polsce. Musimy je wydać do połowy 2015 r.

— Szacujemy, że podpisano umowy na realizację projektów stanowiących 4 proc. całej kwoty. Musimy gwałtownie przyspieszyć prace, by pieniądze się nie zmarnowały — mówi Maciej Koziara, wicedyrektor departamentu w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej (UKE).

Pieniądze na budowę sieci szerokopasmowej przez samorządy (przy mniejszym lub większym zaangażowaniu przedsiębiorców) pochodzą głównie z regionalnych programów operacyjnych (RPO — 570 mln EUR) i programu Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej (340 mln EUR — ostatnio zwiększono jego wartość o 40 mln EUR). Tylko ten ostatni program przewiduje budowę 10,6 tys. km sieci. Gdybyśmy zaczęli robić ją dziś, to do połowy 2015 r. musimy budować prawie 6,9 km dziennie.

Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury, nadal wierzy, że uda się unijne pieniądze wykorzystać.

— Jesteśmy w stanie zagospodarować większość z nich, ale nie możemy się oglądać wstecz. Trzeba brać łopaty w dłoń i ostro zabrać się do pracy — mówi Magdalena Gaj.

Eksperci na pomoc

Tyle że nie można wbić przysłowiowej łopaty, zanim nie będzie notyfikacji projektów w Brukseli (każdy projekt korzystający z pomocy publicznej musi być notyfikowany). Dotyczy to około 20.

— Organizujemy spotkanie z Komisją Europejską i samorządami, by skrócić czas notyfikacji do pół roku ze standardowych 17-18 miesięcy — mówi Magdalena Gaj.

— To cenna inicjatywa. Mamy nadzieję, że przyspieszy notyfikację. I tak szacujemy, że rozpoczęcie budowy, czyli projektowanie i realizacja sieci, będzie realne dopiero na początku przyszłego roku — mówi Mariusz Grajek, prezes Wielkopolskiej Sieci Szerokopasmowej.

Samorządowcy mają wiele pytań, w dużej mierze dotyczących braku koordynacji prac między resortami i na poziomie rząd — samorządy. Przykład? Ponad rok temu wraz z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) określiły tzw. linię współpracy, która miała pozwolić na stworzenie kompatybilnego i jednolitego systemu transmisji w Polsce.

"W celu umożliwienia koordynacji działań samorządy wojewódzkie zawiesiły na ponad rok prace nad budową programów regionalnych realizowanych w ramach RPO — tak, by uniknąć potem kosztownych modyfikacji. Jednak dalsze oczekiwanie na akceptację linii współpracy grozi bądź niewykonaniem zaplanowanych prac w ramach integracji lub zbudowaniem niekompatybilnych rozwiązań" — napisał do Ministerstwa Infrastruktury Wojciech Drożdż, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego.

Ośrodek doradczy

Przykładem braku współpracy są kłopoty ze stworzeniem ośrodka doradzającego samorządom w teleinformatycznych projektach unijnych (to tzw. projekt systemowy). Samorządy odpowiedzialne za inwestycje w szerokopasmowy internet nie znają się na telekomunikacji, więc boją się odpowiedzialności za podejmowanie decyzji. Pomagać im chciał UKE, ale zablokowało to MSWiA.

— W marcu zapadła decyzja na poziomie ministrów infrastruktury, rozwoju regionalnego i ministerstwo o realizacji projektu systemowego. Ministerstwo Infrastruktury będzie ośrodkiem doradczym dla samorządów. Chcemy im przygotować wzory umów i potrzebne dokumenty — tak, by przejąć część odpowiedzialności za decyzje. To powinno przyspieszyć prace — mówi Magdalena Gaj.

Czy teraz MSWiA nie zablokuje prac nad projektem po raz drugi? Zwłaszcza że to resort spraw wewnętrznych (lub podmioty przez niego wskazane) jest formalnie beneficjentem tego projektu.

— Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca uzyskamy ostateczne potwierdzenie z MSWiA. Chcemy rozpocząć realizację projektu od początku czerwca — mówi Magdalena Gaj.

Nadzieja operatorów

W tym miesiącu mają się rozpocząć konsultacje z operatorami przebiegu sieci budowanych w ramach projektu szerokopasmowego internetu dla Polski Wschodniej.

— Przechodzimy od studium wykonalności w fazę realizacji projektu i konkretnego projektowania inżynierskiego. Trzeba zbudować modele projektowania i utrzymania sieci. Ważne, by operatorzy uczestniczyli w całym procesie, bo tylko oni potrafią określić funkcjonalność sieci i przychody — mówi Eugeniusz Gaca, członek zarządu Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Jak uratować miliard euro na szerokie pasmo