Wszelkie prawa z akcji w spółkach publicznych wykonuje się na podstawie „świadectwa depozytowego” wydanego przez podmiot uprawniony do prowadzenia rachunków papierów wartościowych. Jest nim najczęściej dom maklerski, czasami bank depozytariusz. Prostota tego rozwiązania uspokaja, a jednak może ona powodować wiele problemów.
Doświadczenie uczy, że walne zgromadzenie spółki publicznej może zacząć się jednego dnia, a zakończyć po miesiącu. Co w związku z tym z uprawnieniem do uczestniczenia w WZA? Po pierwsze — inwestor odbierając świadectwo z domu maklerskiego powinien upewnić się, że jest ono ważne do dnia „odbycia walnego zgromadzenia”. Może być też ono ważne do dnia jego zwrotu w domu maklerskim. Ta druga ewentualność niesie ze sobą ryzyko w przypadku walnych zgromadzeń zwoływanych przez akcjonariuszy z upoważnienia sądu. W takim przypadku lepiej korzystać z pierwszej z podanych formuł. Po drugie — gdy WZA ogłosi przerwę w obradach, akcjonariusze na nim obecni zachowują swoje uprawnienie do udziału w drugiej jego części, chyba że w międzyczasie pozbędą się posiadanych akcji. Przed następną częścią walnego zgromadzenia nie jest konieczne sporządzanie nowej listy uprawnionych. Przewodniczący WZA (nie zarząd!) jest jednak uprawniony do sprawdzenia, czy akcjonariusze nie utracili uprawnienia do uczestniczenia w WZA sprzedając akcje. W związku z tym uzasadnione jest pozostawienie świadectwa w spółce na czas przerwy. Można też po wznowieniu obrad przekazać przewodniczącemu świadectwo wystawione przez dom maklerski, stwierdzające posiadanie papierów wartościowych oraz zaświadczenie, że przez czas przerwy posiadało się na rachunku akcje w liczbie nie mniejszej niż liczba walorów zarejestrowanych na WZA.
Akcjonariusz wykonuje swoje prawa nie tylko podczas walnego zgromadzenia. W innych sytuacjach także może pojawić się konieczność wykazania tzw. legitymacji. Dotyczy to zarówno podejmowania działań w stosunku do spółki, jak i działań przed sądem. W przypadku składania wniosków o zwołanie WZA lub postawienia poszczególnych spraw na porządku obrad, akcjonariusze muszą przedstawić świadectwa depozytowe. Orzecznictwo sądowe stoi na stanowisku, że nie jest konieczne posiadanie akcji przez wnioskodawców od momentu złożenia wniosku do podjęcia decyzji przez zarząd lub sąd. Wystarczy, że wnioskodawcy wykażą legitymację na chwilę składania wniosku.
Stanowisko to jest wygodne dla inwestorów, może jednak się nie ostać w przyszłości. Dlatego, w przypadku konfliktu w spółce, wskazane jest posiadanie przez inwestorów legitymacji do wykonywania swoich praw przez cały czas działania wobec spółki czy przed sądem. W takiej sytuacji zablokowanie akcji przez współpracujących akcjonariuszy i wspólne złożenie świadectwa do depozytu zabezpiecza trwałość ich porozumienia.
Autor jest radcą prawnym w międzynarodowej kancelarii Lovells