Jak zarządzanie, to kompleksowe

Bartosz Dyląg
28-01-2008, 00:00

Długi w bankach to powód szybkiego wzrostu branży w ostatnim roku. W tym roku będzie podobnie, także dzięki niespłaconym kredytom hipotecznym.

Rynek rośnie, bo rośnie akcja kredytowa banków

Długi w bankach to powód szybkiego wzrostu branży w ostatnim roku. W tym roku będzie podobnie, także dzięki niespłaconym kredytom hipotecznym.

W opinii ekspertów, rok 2007 miał być rekordowy pod względem wartości wierzytelności przekazanych do windykacji. Prognozy mówiły nawet o 38-procentowym wzroście, do 12,5 mld zł. Wszystko wskazuje na to, że rekordu nie było, a to z powodu doskonałej koniunktury w sektorze bankowym, mniejszej skłonności banków do sekurytyzowania portfeli wierzytelności oraz ze względu na dynamiczny rozwój rynku w latach 2004-2006.

Sekurytyzacja

Na rynek wierzytelności w 2007 r. największy wpływ miał dynamiczny rozwój rynku consumer finance. W III kwartale 2007 r. jego wzrost liczony rok do roku osiągnął 40 proc. W znacznym stopniu powodem była ponad 50-procentowa dynamika wzrostu rynku kredytów hipotecznych.

— Rozwój rynku kredytów hipotecznych będzie silnie wyznaczał perspektywy rynku usług zarządzania wierzytelnościami w najbliższej przyszłości. Zwłaszcza że relacja kredytów hipotecznych do PKB jest jeszcze daleka od poziomu na rozwiniętych rynkach — zaznacza Andrzej Roter, dyrektor wykonawczy w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

Jednym z najważniejszych motorów napędowych branży była w ubiegłym roku sekurytyzacja. To proces, w którym spółka inicjator (często bank) sprzedaje spółce specjalnego przeznaczenia (SPV) aktywa. Mogą to być kredyty hipoteczne, samochodowe, konsumpcyjne. Na ich podstawie SPV emituje papiery dłużne.

Także w tym roku sprzedaż wierzytelności w tej formie będzie miała znaczący udział w transakcjach pomiędzy bankami a firmami windykacyjnymi.

— Nie chcę być złym prorokiem, ale sytuacja na rynku kredytów hipotecznych w USA i Wielkiej Brytanii może sprawić, że i w Polsce w perspektywie najbliższych lat znaczną część sekurytyzowanych zobowiązań będą stanowiły długi hipoteczne. Nawet bez spełnienia się tego scenariusza rozwój rynku funduszy w Polsce będzie sprzymierzeńcem sektora usług zarządzania wierzytelnościami — twierdzi Andrzej Roter.

Obserwacje kilku ostatnich lat potwierdzają, że rozwój branży windykacyjnej zmierza w kierunku łączenia usług w kompleksową ofertę zarządzania należnościami od momentu poprzedzającego powstanie długu (prewencja, faktoring, ubezpieczenia transakcji), aż po zakup wierzytelności (sekurytyzacja).

— Szczególnie w przypadku kilkunastu największych firm tego sektora usług, bardziej odpowiedni termin to branża zarządzania wierzytelnościami — wyjaśnia Andrzej Roter.

Sektor jest w trakcie konsolidacji i tworzenia grup kapitałowych. Zdaniem ekspertów, pozwoli to na uzyskiwanie synergii w prowadzonej działalności i powiększanie sprzedaży usług poprzez cross selling. Zmiany oddają liczby. Przed trzema laty na polskim rynku wierzytelności funkcjonowało prawie 800 firm, została mniej więcej co czwarta, ich liczba jest mniejsza z każdym miesiącem.

— Liczba firm, szczególnie specjalizujących się w sektorze B2B, cały czas będzie spadać. Rynek windykacji w tej branży w coraz większym stopniu będzie należał do międzynarodowych firm, które są w stanie zaoferować skuteczną windykację, szczególnie międzynarodową, oraz wiele innych usług z zakresu zarządzania należnościami i obsługi prawnej przedsiębiorstw — podkreśla Anna Tłuściak, wiceprezes firmy Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem.

Rośnie skuteczność

Przedstawiciele firm windykacyjnych podkreślają, że długi, które trafiają teraz do firm windykacyjnych, są znacznie lepszej jakości niż jeszcze kilka lat temu. Windykatorzy mają dzięki temu mniejsze kłopoty z ich odzyskiwaniem. Jednym z powodów jest dobry stan gospodarki.

Poprawa koniunktury to wzrost możliwości kredytowych zarówno przedsiębiorstw, jak i konsumentów. Przedsiębiorcy chętniej podejmują decyzje o wydatkach na inwestycje, u konsumentów zwiększa się skłonność do konsumpcji dóbr i usług. Poziom zadłużenia rośnie, a po nadejściu dekoniunktury gospodarczej są problemy z jego spłaceniem. Badania NBP pokazują, że 30 proc. przedsiębiorców nie płaci zobowiązań bez względu na położenie finansowe.

— Rynek windykacyjny rozwija się w przewidywalnym i wcześniej wyznaczonym kierunku, czyli wciąż istotnie rośnie i będzie się rozwijał podobnie również w 2008 r. Według naszych szacunków w najbliższym czasie z banków trafi do sprzedaży kilka dużych portfeli wierzytelności detalicznych i korporacyjnych o wartości 4 mld zł. Do tego z pewnością dojdą długi sprzedawane przez firmy z branż pozafinansowych. Cały czas windykatorzy będą przyjmować do obsługi sprawy zlecone czasowo przez wierzycieli — mówi Piotr Krupa, prezes spółki Kruk.

W przypadku przedsiębiorstw poza czynnikiem ekonomicznym, ważny jest też czynnik psychologiczny, czyli skłonność do płacenia zależna od konkretnej branży.

— Dla konsumentów priorytetem są zobowiązania kredytowe i ubezpieczenia. Mniej chętnie płacą za prąd i gaz, telefon i czynsz. Na końcu regulują opłaty za telewizor i internet — zaznacza Andrzej Kulik z Krajowego Rejestru Długów.

Czas na zmiany

Firmy windykacyjne podkreślają konieczność zmian legislacyjnych. Andrzej Roter za pilną uważa nowelizację ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych.

— W obecnym kształcie akt ten całkowicie blokuje rozwój rynku. Oczekujemy, że znowelizowana ustawa da wierzycielom — zarówno pierwotnym, jak i wtórnym — uprawnienia zbliżone do standardów zachodnioeuropejskich. Uczestnicy procesów sekurytyzacyjnych oczekują natomiast zmian w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Na szczęście są one już na ścieżce legislacyjnej — wyjaśnia Andrzej Roter.

okiem praktyka

Tymoteusz Dalak

dyrektor departamentu kluczowych klientów Ultimo

Specjalizacja i koncentracja

Wśród firm windykacyjnych obserwujemy coraz wyraźniejszą specjalizację. W branży wyróżnić można przede wszystkim firmy obsługujące wierzytelności konsumenckie oraz korporacyjne. Specjalizacja dotyczy również obsługi wybranych sektorów w gospodarce (wierzytelności bankowe, telekomunikacyjne).

W branży nasili się proces koncentracji. Większe podmioty będą przejmować małe i średnie firmy. Przybywa międzynarodowych graczy, którzy próbują konkurować w zdobyciu największych wartościowo pakietów na rynku i szukają serwiserów z odpowiednim zapleczem technologicznym.

Wysokie wymogi kapitałowe, charakteryzujące branżę obrotu wierzytelnościami, skłoniły w ciągu ostatnich dwóch lat kilka firm do debiutu na GPW. Pozostałe pozyskały inwestorów strategicznych w postaci renomowanych funduszy private equity.

W perspektywie najbliższych kilku lat rozwinie się współpraca pomiędzy firmami windykacyjnymi a dużymi firmami typu utilities (zakłady energetyczne, gazownicze, przedsiębiorstwa energetyki cieplnej czy wodno-kanalizacyjne).

okiem praktyka

Piotr Krupa

prezes Kruk

Produkty hybrydowe

Trzy tendencje wyznaczą trendy na rynku windykacyjnym w 2008 r. W dalszym ciągu dynamicznie będzie się rozwijać sekurytyzacja wierzytelności. Banki będą zainteresowane prewencją kredytową i badaniem historii finansowej przyszłych klientów. Wzrośnie znaczenie biur informacji gospodarczej. stanie się rozwój produktów hybrydowych, czyli rozwiązań łączących windykację polubowną i sądową z udostępnianiem danych o dłużnikach w BIG.

Bartosz Dyląg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / / Jak zarządzanie, to kompleksowe