Jakubiak nawarzy piwa pod Krakowem

Właściciel Ciechana postawi na nogi kolejny mały browar

Legenda głosi, że — wracając spod Wiednia — miał tu nocować król Jan III Sobieski. Po zwycięskiej bitwie mógł skosztować piwa z lokalnego browaru. W znajdującym się 20 km od Krakowa Tenczynku złocisty napój warzono aż do lat 40. ubiegłego stulecia. Do tej tradycji powrócić chce Marek Jakubiak, właściciel trzech innych regionalnych browarów — w Ciechanowie, Lwówku Śląskim i Bojanowie.

Zobacz więcej

NAJPIERW PIWO, POTEM WHISKY: Po sukcesie pierwszych piw lokalnych Marek Jakubiak wziął się w 2012 r. za whisky. Butelki jeszcze czekają na premierę i leżakują. Biznes idealny. Ja śpię, a whisky „rośnie” — mówi biznesmen. [FOT. WM]

— W Tenczynku zainwestujemy 12 mln zł. Docelowo chcemy produkować 100 tys. hektolitrów piwa rocznie — takie zdolności osiągniemy w ciągu pięciu lat. Pierwsze piwo zaczniemy natomiast warzyć już w przyszłym roku — zapowiada Marek Jakubiak, szef Browarów Regionalnych Jakubiak (BRJ).

Browar na ogórkach

Ostatnio Tenczynek nie miał jednak nic wspólnego z produkcją napoju z pianką. Spółka Gardenau produkowała tu dżemy i przetwory warzywne. W 2011 r. sprzedała markę Tenczynek (wraz z umowami handlowymi) giełdowym Makaronom Polskim, a te kontynuowały produkcję w zakładzie w Stoczku Łukowskim. Od tego czasu nieruchomości w Tenczynku były wystawione na sprzedaż.

— To pięciohektarowy, bardzo ładny teren. Cieszymy, ze znalezienia inwestora— we wtorek rozstrzygnęliśmy konkurs ofert. Umowa ma zostać podpisana w maju — twierdzi Wojciech Pietruszka, syndyk odpowiedzialny za sprzedaż majątku po upadłości Gardenau.

Marek Jakubiak daje sobie rok od uruchomienia browaru na doprowadzenie go do rentowności.

— Browar ma piękną historię, świetną lokalizację i dobrze zachowane piwnice. Powoli będziemy sprawdzać jego możliwości i warzyć różne piwa. Na razie nie zdecydowaliśmy jeszcze, jakie trafi stamtąd na rynek. Będziemy też opracowywać koncepcję marki, bo obrazek przedstawiający browar w Tenczynku pojawia się obecnie m.in. na ogórkach [właśnie Makaronów Polskich — red.] — opowiada Marek Jakubiak.

Małe jest na plusie

Ubiegły rok branża piwna zamknęła 2-procentowym spadkiem rynku. Za 90 proc. sprzedaży odpowiadają czterej najwięksi gracze — Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec, Carlsberg i Van Pur. Tymczasem małe browary,jak przekonuje Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich (SRBP), zakończyły 2013 r. kilkuprocentowym wzrostem sprzedaży. Ten rok ma być jeszcze lepszy.

— Zima była krótka i ciepła, zaczynamy dostrzegać przejawy optymizmu gospodarczego, co przekłada się na wielkość zakupów. Sprzyja nam też coraz większa świadomość konsumentów — grupa Polaków, którzy szukają piwa wysokiej jakości, cały czas się zwiększa. Regionalne browary ciągle kuszą nowościami. Niedawno pojawiło się na rynku piwo z kawą — coffee stout.

Internet zawsze huczy o tego typu nowinkach, co przyciąga do tej kategorii nowych konsumentów — takich, którzy wcześniej po piwo nie sięgali. Zaczynają kupować lokalne piwa z ciekawości, a później często już nie sięgają po masową półkę — uważa Andrzej Olkowski. Marek Jakubiak pracuje też od kilkunastu miesięcy nad uruchomieniem browaru w Darłowie.

— Trwają jeszcze prace projektowe. Jednak jak tylko ruszy Tenczynek, weźmiemy się za poszukiwanie kolejnego lokalnego browaru — deklaruje szef BRJ. O wynikach browarniczej grupy nie chce mówić. — Konkurencja zaraz na to reaguje — ucina Marek Jakubiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy