Jego wypowiedź pojawiła się w kontekście przedwyborczej dyskusji o statusie imigrantów z Europy wschodniej na Wyspach. Partia Pracy zaatakowała zatrudniające m.in. Polaków sieci handlowe Tesco i Next oskarżając ich o odbieranie miejsc pracy Brytyjczykom. Sieć Next odpowiedziała, że "musiała zatrudnić Polaków, skoro nie znalazła rodaków chętnych do tymczasowej pracy ".

Sieciom przyklasnął właśnie Jamie Oliver, który również wziął w obronę wschodnich imigrantów jako pracowników znacznie lepszych niż Brytyjczycy. Rodowitych Anglików mamy przewyższać zwłaszcza wytrwałością, pracowitością i odpornością na trudne warunki.
- Gdyby nagle zabrano moim restauracjom wszystkich pracowników z Europy wschodniej, musiałbym natychmiast zamknąć je wszystkie, bo nie znalazłbym wśród Brytyjczyków ich godnych następców - powiedział Jamie Oliver w rozmowie z magazynem "Good Housekeeping".
Jamie Oliver jest w Wielkiej Brytanii właścicielem ponad 30 włoskich restauracji "Jamie's Italian" oraz trzech Fifteen, za pomocą których aktywizuje zawodowo bezrobotną młodzież z tzw. grupy ryzyka. Zasłynął jako charyzmatyczny prowadzący autorskich programów kulinarnych i działacz społeczny walczący o poprawę odżywiania wśród Brytyjczyków.
Dwa dni temu Jamie ogłosił start nowej akcji, w ramach której będzie walczył z plagą śmieciowego jedzenia u najbiedniejszych mieszkańców Wysp.
>>Poszerzoną wersję tekstu znajdziesz w serwisie Puls Biznesu Premium
