Polska może potrzebować ok. 20 reaktorów. Gdyby były to japońskie reaktory HTGR, wykorzystujące jako chłodziwo hel, a nie wodę, jak konwencjonalne, ich wartość wynosiłaby ponad 1 bln JPY (9 mld USD), pisze Nikkei.

Agencja podkreśla, że Japońska Agencja Energii prowadzi badania nad reaktorami HTGR i doprowadzeniem ich do fazy komercyjnego projektu. Japonia mogłaby zaproponować Polsce współpracę w sprawie opracowania i eksportu komercyjnych reaktorów, pisze Nikkei. Źródło agencji twierdzi, że w Polsce jest duże zainteresowanie japońską technologią. Przyznaje ono jednak, że nad takim samym typem reaktora pracują także Chiny i jest możliwość, że to one zdobędą kontrakt.
Na początku sierpnia minister energii Krzysztof Tchórzewski na pytanie z kim będziemy budować elektrownię atomową z Francuzami czy z Chińczykami odpowiedział, że "będziemy sami budować, mamy na to pieniądze, potrafimy ją wybudować, jeżeli taka decyzja zapadnie". Podkreślał, że elektrownia jądrowa w Polsce jest bardzo potrzebna, jednocześnie zastrzegając, że decyzji rządu w sprawie jej budowy jeszcze nie ma.
- Na razie jest to opinia ministra energii, że powinniśmy budować, ale na tak poważna decyzję - są to dziesiątki miliardów złotych, które trzeba będzie wydać - potrzebna jest decyzja na szczeblu rządu i do tej decyzji na poziomie rządu się coraz bardziej zbliżamy - powiedział Tchórzewski.