Japonia i UE zlikwidują bariery

opublikowano: 30-11-2012, 00:00

Negocjacje potrwają kilka lat, ale polskie firmy zyskają, jeśli od początku będą pilnować interesów.

Ministrowie gospodarki państw Unii Europejskiej (UE) zdecydowali o rozpoczęciu negocjacji z Japonią w sprawie porozumienia o wolnym handlu.

— Rozpoczęcie negocjacji było kwestią czasu, gdyż presja ze strony niektórych europejskich przedsiębiorstw, w szczególności z sektora usług finansowych, była duża. Po wejściu w życie umowy między UE a Koreą Japończycy chcieli wyrównać szanse na rynku europejskim. Negocjacje potrwają kilka lat — przewiduje Tomasz Włostowski, partner zarządzający w brukselskiej kancelarii EU Trade Defence.

Zgoda na rozpoczęcie rozmów to także konsekwencja spadającej od lat wymiany handlowej między UE a Japonią. „Słabe wyniki w dwustronnych stosunkach handlowych i inwestycyjnych między dwoma tak dużymi i rozwiniętymi gospodarkami prowadzą do utraty konkurencyjności, wydajności i dobrobytu (…). Skutkują także ograniczonym wyborem i wyższymi cenami dla konsumentów, słabym wsparciem dla zatrudnienia i obniżonymi płacami” — czytamy w streszczeniu sprawozdania z oceny stosunkówhandlowych między UE a Japonią. Obie strony mają relatywnie niskie cła. Z kluczowym wyjątkiem. Japońskie cła pozostają wysokie w sektorze spożywczym, w którym UE jest głównym światowym eksporterem. Handel ograniczają też środki pozataryfowe. Według urzędników z Brukseli, najbardziej cierpią na tym europejscy producenci chemikaliów, farmaceutyków, samochodów i samolotów, wyrobów medycznych oraz firmy telekomunikacyjne i finansowe.

— Niespójne standardy i wymogi techniczne, mimo niskich ceł, nie dopuszczają firm europejskich na rynek japoński. Trudno jest usunąć te bariery w inny sposób niż w wyniku umowy o wolnym handlu. Presja na zakończenie negocjacji i ogłoszenie „sukcesu” będzie jednak tak duża, że mimo możliwego braku dobrych wyników w kwestiach newralgicznych dla przemysłu UE i tak może zostać podpisana. Doświadczenia pokazują, że przy braku przejrzystości negocjacji, dużej uznaniowości Komisji Europejskiej w zakresie ustępstw i silnego lobbingu polskie firmy muszą intensywnie pilnować interesów, gdyż inaczej mogą zostać one poświęcone dla realizacji celów bardziej asertywnych i aktywnych przedstawicieli europejskiego biznesu — zauważa Tomasz Włostowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Japonia i UE zlikwidują bariery