Aż o 9,4 proc. do góry poszedł indeks parkietu w Nikozji General Market Index CSE. Większą uwagę inwestorów przykuły jednak giełdy japońska, rosyjska i brazylijska, gdzie zarobić można było nawet ponad 5 proc. O krok do powrotu hossy znalazły się akcje japońskie. Topix zyskał 5,2 proc., a w ujęciu dolarowym wskaźnik jest już o krok od wyjścia na 6-letnie maksimum. Moskiewskiemu RTS-owi udało się nie tylko odrobić straty z załamania związanego z kryzysem wokół Ukrainy, ale i znaleźć się najwyżej w tym roku. Odbicie zagościło także w Sao Paulo, choć ten parkiet nie jest wciąż w stanie wyrwać się z bessy.
Na przeciwnym biegunie znalazł się DFM General. Indeks giełdy w Dubaju, który w ciągu dwóch lat urósł o ponad 200 proc., wkroczył w gwałtowną bessę. Inwestorzy obawiają się, że rynek nieruchomości w mieście jest przegrzany.
Stopy zwrotu z głównych indeksów światowych giełd w czerwcu, wyrażone w euro. Źródło: Bloomberg.
